Miasto pod lupą

Miasto pod lupą

Czym jest miasto przyjazne seniorom? Próbę zdefiniowania tego terminu podjęto już w 2005 roku podczas konferencji Międzynarodowego Stowarzyszenia Gerontologów i Geriatrów w Rio de Janeiro w Brazylii. Dwa lata później ukazała się publikacja Światowej Organizacji Zdrowia – „Global Age-friendly Cities: A Guide”. Przewodnik ten prezentuje i omawia wyniki badań, które odbyły się w 22 krajach, na każdym z kontynentów. Łącznie w 33 miastach przeprowadzono 158 wywiadów grupowych oraz konsultacje z 250 opiekunami i 515 usługodawcami. Do powstania tego przewodnika przyczyniło się 1485 osób w wieku 60+. O co ich pytano? O ich oczekiwania względem miasta.

Coraz więcej miast dotyka kryzys demograficzny. Żyjemy dłużej, ale ale spada też liczba urodzeń, przez co społeczeństwo się starzeje. Skutkiem tej „epidemii seniorów” jest konieczność zmian w różnych sferach życia społecznego. Nieustanny wzrost liczby osób po 60 roku życia sprawia, że potrzeby seniorów nie mogą być dłużej ignorowane. Gdzie zmiany są najbardziej potrzebne? W publikacji wydanej przez Światową Organizację Zdrowia ankietowani seniorzy wytypowali osiem obszarów kluczowych: przestrzeń publiczną, transport i komunikację, partycypację społeczną, szacunek i integrację, inkluzję społeczną, aktywność obywatelską i zatrudnienie, mieszkalnictwo, komunikowanie się i informację, wsparcie społeczności i usługi zdrowotne. Zwracając uwagę na konkretne problemy i proponując różnorakie rozwiązania stworzono szkic idealnego miasta, miasta przyjaznego seniorom. Z obszarów wytypowanych w publikacji wybraliśmy trzy, które naszym zdaniem mocno dają się we znaki polskim seniorom.

Przyjazne przestrzenie miejskie i budynki
Ankietowani seniorzy deklarowali, że marzą o mieście cichszym i czystszym. Hałas ruchliwych ulic, zanieczyszczanie środowiska przez przemysł, głośne dyskoteki, przeludnione osiedla – to wszystko nie pozwala cieszyć się urodą samego miasta, a do tego ma negatywny wpływ na zdrowie i samopoczucie jego mieszkańców. Jeden z uczestników badania – mieszkaniec Istambułu – przyznał, że przez hałas dobiegający z ulicy, budzi się nawet o 4 rano!
Niemal wszyscy badani akcentowali to, jak ważna jest dla nich zieleń miejska. Jednak korzystanie z uroków parków czy skwerów jest dla nich niejednokrotnie utrudnione. Wiele z tych miejsc jest źle utrzymanych i powoli zmienia się w małe, miejskie wysypiska śmieci. Inne są źle oświetlone, położone na uboczu i spacer tam jest po prostu niebezpieczny. Niektóre parki zostały „opanowane” przez młodych, aktywnych zwolenników sportu i ruchu na świeżym powietrzu. Trudno jest znaleźć przyjemność w kluczeniu między pędzącymi rowerami, latającymi piłkami a aportującymi psami… Zwłaszcza, że w wielu parkach brakuje miejsc, gdzie można usiąść i odpocząć. Nie jest to jednak bolączką jedynie terenów rekreacyjnych. Ławek brakuje w miastach, na przystankach, skwerach, placach. Miasta nie dają szans na chwilę odpoczynku, złapanie oddechu w drodze. A i sama droga potrafi dać się we znaki – zmorą wielu miast są wąskie, nierówne chodniki z wysokimi krawężnikami. Często trzeba nadkładać drogi, gdyż przejścia dla pieszych są w dużej odległości od siebie. Ankietowanych denerwuje również sygnalizacja świetlna, która na wielu przejściach dla pieszych nie przewiduje, że ktoś może przechodzić przez ulicę wolniej niż w kilka sekund, a seniorzy nie są przecież biegaczami olimpijskimi.
Wśród najistotniejszych kwestii seniorzy wymieniali też potrzebę poczucia bezpieczeństwa. Jedynie czując się dobrze i pewnie w swoim środowisku człowiek może w pełni włączyć się w życie swojej społeczności. Z kolei integracja ze innymi ludźmi pozytywnie wpływa na samopoczucie, zdrowie i stopień samodzielności seniorów. Uczestnictwo w życiu miasta i społeczności jest jednak zależne również od stopnia przystosowania budynków. Windy, szerokie przejścia, ruchome schody, poręcze, toalety publiczne – to tylko niektóre z udogodnień ułatwiających życie seniora i pozwalających mu na jak najdłuższą samodzielność.

Uczestnictwo w życiu społeczności
Przepływ informacji
Starsi mieszkańcy miast z doświadczenia wiedzą, że wszelkie wydarzenia, koncerty, imprezy to nie najlepsze miejsce dla seniorów. Nie wynika to jednak z ich niechęci do zabawy! Często rezygnują z uczestnictwa w wydarzeniu, gdyż zniechęca ich perspektywa braku miejsc siedzących, braku toalet czy spędzenia kilku godzin w dymie papierosowym. Poważną barierę stanowi także drogi bilet, konieczność załatwienia wielu formalności oraz zbyt skromna oferta, która nie trafia w ich gusta. Seniorzy boją się o swoje bezpieczeństwo, zwłaszcza w nocy. Mają problem z dotarciem w dane miejsce, gdyż jest albo zbyt daleko, albo dojazd do niego jest utrudniony. Niekiedy o wydarzeniach z dalszych części miasta seniorzy nie mają szans się dowiedzieć – informacje zamieszczane są w źródłach z których starsze osoby nie korzystają zbyt często (np. w Internecie). Wiadomości o lokalnych uroczystościach przekazywane są pocztą pantoflową, jednak to sprawia, że osoby żyjące samotnie, bardziej na uboczu i nieintegrujące się ze swoją społecznością właściwie nie mają szans, by dowiedzieć się o czymkolwiek.
Uczestnicy badania niemal jednogłośnie stwierdzili, że stały dostęp do najświeższych informacji jest jednym z warunków aktywnego starzenia się. Radio, telewizja, prasa, telefon, poczta pantoflowa – to preferowane źródła informacji. Oczywiście komunikat powinien mieć formę dostosowaną do swojego odbiorcy, a to oznacza np. duże litery w gazetach i wolniej, wyraźniej mówiących spikerów w radiu i telewizji. Zniechęcający jest natłok informacji z których trudno jest wyselekcjonować te najważniejsze.
Sama informacja to jednak nie wszystko. Nawet dobrze poinformowani seniorzy raczej zostaną w domu, jeśli na dane wydarzenie nie będą mieli z kim pójść lub nie będzie ich miał kto namówić. Badani wielokrotnie podkreślali, że starsze osoby potrzebują zachęty, motywacji. Uczestnictwo w wydarzeniach kulturalnych, edukacyjnych, rozrywkowych jest dla nich szansą, by integrować się z innymi grupami wiekowymi, a to z kolei jest postrzegane jako szczególnie cenny sposób spędzania wolnego czasu.

Kto pyta, nie błądzi
Miasto przyjazne seniorom to wciąż nieosiągalne marzenie. Wiele organizacji i instytucji stara się wprowadzać drobne zmiany i promować dobre wzorce – wszystko w zakresie swoich możliwości, jednak to wciąż za mało. Miasta w Polsce, ale i w innych krajach na świecie, mają przed sobą długą i trudną drogę. Zmianie musi ulec nasze myślenie i cała polityka miejska. Należy jednak pamiętać, że proces przeobrażania miast w bardziej przyjazne osobom starszym winien przebiegać w oparciu o opinie i sugestie samych seniorów.
Źródło: „Global Age-friendly Cities: a Guide” (World Health Organisation, Geneva 2007)
Źródło: Czerwony Portfelik Senior, wydanie: Kraków wrzesień-październik 2014

Kategorie
Tagi
Udostępnij