Po co tyjemy? Tłumaczy psycholog dr Jadwiga Kwiek. Zacznij od psychiki z ABC Psychologii dla seniorów

Po co tyjemy? Tłumaczy psycholog dr Jadwiga Kwiek. Zacznij od psychiki z ABC Psychologii dla seniorów

Jadwiga Kwiek
ABC Psychologii dla seniorów. Cykl

Na świecie więcej ludzi umiera z powodu otyłości niż z powodu głodu. Y.N. Harari podaje: „W 2010 roku otyłość i powiązane z nią choroby były przyczyną śmierci około trzech milionów ludzi, podczas gdy terroryści zabili w sumie na całym świecie 7697 osób… Dla przeciętnego Amerykanina lub Europejczyka dużo bardziej śmiertelne zagrożenie niż Al- Kaida stanowi Coca-Cola”. Ofiary terroryzmu to niecałe 0,003% ofiar otyłości!
Zdrowia nie da się kupić w życiowych „sieciówkach”, trzeba je sobie samemu „uszyć na miarę”!

Ponad 25 procent Polaków cierpi na otyłość. Zajmujemy piąte miejsce w Europie. Nasze dzieci tyją najszybciej na kontynencie. Słychać dzwony bijące na alarm. W odpowiedzi powtarzana jest mantra: „mniej kalorii, więcej ruchu”. Tak, ale to nie wystarczy. W dłuższej perspektywie nie działa. J. Jung przytacza wyniki światowych badań, które pokazują, że tylko znikomy odsetek utrzymuje wagę uzyskaną tą metodą. Reszta pada ofiarą efektu jo-jo. I dodatkowo nabawia się poczucia winy, wstydu, traci wiarę w siebie.
W przyrodzie wszystko ma swoją przyczynę i cel. Jest „po coś”. Tyjemy też „po coś”. Na wczesnym etapie ewolucji, przy permanentnym braku dostępu do pożywienia, dodatkowa warstwa tkanki tłuszczowej stanowiła rezerwę na wypadek głodu. Była gwarantem przetrwania. Zabezpieczała potrzebę bezpieczeństwa. Jeszcze na początku XX wieku oficjalna medycyna uważała nadwyżkę 10-20 kilogramów za „zapas sił witalnych, który może zapobiec wyczerpaniu w przypadku przedłużającej się choroby”. Dzisiaj wiemy, że jest to przyczyną różnych groźnych chorób.
Mechanizm zabezpieczający, w który wyposażyła nas ewolucja, działa w całkowicie odmiennych warunkach. Niedobór jedzenia został zastąpiony przez jego nadmiar. Zdobycie pokarmu nie wymaga wysiłku koniecznego do spalania nadmiaru kalorii. Zmieniły się formy zagrożenia. Gwałtowne zmiany cywilizacyjne, za którymi wielu ludziom trudno jest nadążyć. Zalew informacji niemożliwych do ogarnięcia jest przyczyną życia w nieustannym stresie. Miejsce zagrożenia biologicznego zajęły zagrożenie cywilizacyjne i socjalne. Wywołują wieczne poczucie braku bezpieczeństwa.
W tej sytuacji nasze mózgi gadzi i ssaczy odwołują się do starego, sprawdzonego sposobu, jakim jest gromadzenie tłuszczu. Niestety, w warunkach nadpodaży jedzenia ten mechanizm zwraca się przeciwko nam. Jest wręcz zabójczy. To, co miałoby nas chronić, staje się pułapką, więzieniem, wrogiem. Trzeba się zwrócić do kory mózgowej i wypracować, tym razem świadome, sposoby radzenia sobie z poczuciem zagrożenia. Budować poczucie bezpieczeństwa w inny sposób.

Zacząć od psychiki

Należy uwzględnić dwie podstawowe płaszczyzny, na których rozgrywa się dramat otyłości: biochemiczną i psychologiczną. Choć wiemy na ten temat coraz więcej, to bariatra prof. Wyleżał twierdzi, że przyczyny choroby otyłości są nieznane. Że „nie tyjemy dlatego, że za dużo jemy, ale jemy za dużo, bo jesteśmy chorzy na otyłość”. Postuluje on zwiększenie ilości operacji wycinania części żołądka, w której znajduje się grelina, hormon głodu. Zwalnia on niejako osoby otyłe z odpowiedzialności za swoją chorobę.
Całkowicie odmienną postawę prezentuje Monika Honory. Autorka bloga zupomania pomogła schudnąć około 30 tysiącu osobom. Stracili razem 58 ton. Zaczęła od psychiki. Powiedziała: zmieniłam tycie, na życie. Sama znalazła drogę i przetestowała ją na sobie. Wspierali ją w tym mąż i rodzice, przyjaciele.

Otyłości nie wyleczysz sam

Specjaliści mówią jasno: otyłość jest chorobą, której nie da się wyleczyć samemu. Jesteśmy niezwykle złożoną fabryką biochemiczną. O naszym funkcjonowaniu decyduje „oś jelita – mózg”. W jelitach zamieszkują „melancholijne bakterie”, które trzeba odpowiednio karmić, żeby utrzymać optymalny poziom serotoniny, hormonu szczęścia, sprzyjającego utrzymaniu właściwej wagi. Ścierającemu się z kortyzolem, hormonem stresu. Swoją grę prowadzą hormon głodu grelina z hormonem sytości lektyną. Trzeba poznać reguły tej gry.
W wymiarze psychologicznym potrzebne jest wsparcie w zakresie rozpoznania tego, gdzie lokujemy poczucie odpowiedzialności za efekty. Lokując je na zewnątrz, traktujemy siebie przedmiotowo jak „rzecz do naprawy”. Lokując je po swojej stronie, stajemy się podmiotowymi autorami sukcesów i porażek. Świadomymi scenarzystami i wykonawcami własnych planów. Poczucie podmiotowości i sprawczości stanowi punkt dla wyjścia zbudowania poczucia bezpieczeństwa w niestabilnym świecie. Sprawczość i podmiotowość wyrażać się będą w postaci twórczego przystosowania wskazówek specjalistów do własnego, niepowtarzalnego organizmu.
Z pewnością nie należy ustawiać się w roli własnego nadzorcy. Jest to po prostu nieskuteczne. To, co represjonowane odwinie się w postaci, w najlepszym przypadku, efektu jo-jo. W gorszym, w postaci chorób psychosomatycznych, z nowotworami włącznie lub w postaci depresji czy innych problemów psychicznych.

Jedzenie na pocieszenie

W ostatnim czasie nasz w miarę stabilny świat stał się znowu znacznie mniej bezpieczny za sprawą epidemii koronawirusa COVID-19. Nasze zbiorowe poczucie bezpieczeństwa zostało mocno zagrożone. Stąd nasze organizmy będą miały tendencję do gromadzenia zapasów w postaci zwiększenia tkanki tłuszczowej. Będziemy też odczuwać większą skłonność do „pocieszania się” jedzeniem, zajadania emocji, w tym nasilonego zbiorowego lęku. Należy przyjąć to ze spokojem i zrozumieniem, co nie oznacza nadmiernego folgowania sobie i ulegania pokusom. Oznacza to potrzebę bycia uważniejszym wobec swoich stanów psychicznych. Jasnego uświadamiania ich sobie, rozmawiania o nich. A w razie potrzeby korzystania z profesjonalnego wsparcia psychicznego. Bądźmy dobrzy dla siebie samych w inny sposób niż poprzez dostarczanie ciału i psychice nadmiaru jedzenia. Szczególnie tego niezdrowego.

Dr Jadwiga Kwiek – psycholog, psychoterapeuta. Emerytowany pracownik naukowy, dydaktyk, wykładowca m.in. psychologii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Prezes założyciel UTW w Tarnowie Podgórnym, na którym prowadzi popularne zajęcia z psychologii dla seniorów. Autorka książki „Przepis na człowieka” dedykowanej słuchaczom UTW.

Dr Jadwiga Kwiek – stawiajmy na własną mądrość- autorka ABC Psychologi dla seniorów

Kategorie
Udostępnij