Do oznaczania mutacji Covida służą znaki greckiego alfabetu

Do oznaczania mutacji Covida służą znaki greckiego alfabetu

Naukowcy zastosowali znaki z greckiego alfabetu do oznaczania wariantów koronawirusa.

Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej GazetaSenior.pl

Delta, Kappa

Znaków w greckim alfabecie jest 24, co wcale nie oznacza, że tyle wariantów wirusa zostanie oznaczonych. Jak na razie w ciągu zaledwie półtora roku wykorzystano jedenaście znaków. Wariant delta już rozkłada na łopatki system zdrowia na Wyspach Brytyjskich. W Australii mówią o wariancie lambda. Na liście WHO znajduje się 11 oficjalnych wariantów SARS-CoV-2. Cztery warianty: Alfa, Beta, Gamma i Delta są na bieżąco analizowane, pozostałe siedem wariantów: Epsilon, Dzeta, Eta, Theta, Jota, Kappa i Lambda są pilnie obserwowane.

W Zjednoczonym Królestwie

Przy zachorowaniach rzędu 30 tysięcy dziennie nie ma szans na normalne funkcjonowanie. Więc jeśli twoi bliscy mieszkają na Wyspach i jeszcze się nie zaszczepili, to nawet jak przeżyją to i tak nieprędko ich zobaczysz. Szczepienia na Wyspach zostały zorganizowane bardzo sprawnie. Szacuje się, że nawet 85% społeczeństwa zostało zaszczepionych. A jednak ilość nowych zakażeń jest ogromna, przez wariant Delta.

Pytanie, jak będzie ze śmiertelnością

greckiego alfabetu

znaki greckiego alfabetu znajdziecie w kościołach, fot. © Jerzy Dudzik

Wszyscy to wiedzą, że szczepienie przed zachorowaniem nie zabezpiecza. Szczepienie powoduje, że przebieg choroby będzie łagodny w większości przypadków. W większości, czyli jak podają producenci szczepionek mRNA w ponad 90 procentach. Znaczy to tyle, że jeśli w kościele jest 100 osób a celebrant lub ministrant będą zakażali, to przy niekorzystnym zbiegu okoliczności 90 osób będzie miało lekki przebieg choroby a spośród tych 10 co zachorują ciężej 3 osoby umrą. To oczywiście tylko teoretyczne rozważania. W życiu tak dobrze nie jest, by wszyscy wierni na nabożeństwie byli zaszczepieni. Zresztą można prosić o wstawiennictwa swojego Anioła Stróża. I niekoniecznie musisz zarazić się w kościele. Może się to przydarzyć w sklepie, na ulicy, w autobusie, w kinie i teatrze, albo w przychodni zdrowia.

Nawet jak zapytasz sąsiada, czy się zaszczepił, to pewno przytaknie. A co? Zdrowie to jego prywatna sprawa. I po co ma sobie robić wroga. Wygodniej skłamać.

Lekarze zalecają

Lekarze znający się na chorobach zakaźnych zalecają trzymanie dystansu, unikanie zgromadzeń, opanowanie odruchów związanych z przenoszeniem zarazków przez ręce. Noszenie maseczek w pewnym sensie zmniejsza ryzyko zakażenia przez to, że nie dotykamy błon śluzowych nosa i ust. Jednak z tego co można zobaczyć w autobusach, to większość traktuje maseczkę jak obowiązek i nie przejmuje się tym, że na maseczce zbierają się zarazki. Maseczki dlatego nazywają się jednorazowe, że służą do jednokrotnego użycia. Maseczkę dotkniętą i poprawioną brudnymi rękami należy zostać zdjąć i wyrzucić, a nie chować do kieszeni. Delta tylko czeka by zaatakować. Przecież wszyscy to wiedzą, jak się chwilę zastanowią, że maseczka nas nie chroni, maseczka chroni otoczenie przed naszymi wydychanymi zarazkami.

Przemyślane zachowania i szczepienie to podstawa w uniknięciu ciężkich przebiegów różnych wariantów Covida oznaczonego znakami greckiego alfabetu i grypy. Więcej o zachorowanych na świecie dowiesz się z raportów tutaj

 

Jak żyć w świecie ogarniętym wirusem?

Kategorie
Udostępnij