Podwójna patriotka – historia superstulatki Pani Emilii Brączyk

Podwójna patriotka – historia superstulatki Pani Emilii Brączyk

Wacław Jan Kroczek 

Wacław Jan Kroczek tropi losy polskich stulatków, które publikujemy cyklicznie na łamach Gazety Senior. Dziś przedstawiamy naszym Czytelnikom kolejną, piękną historię stulatki.  W październiku 2018 roku Wacław Jan Kroczek odwiedził panią Emilię Brączyk w Toruniu. Efektem spotkania jest historia niezwykłej stulatki, w sposób szczególny bliskiej sercu autora opowieści.

Pani Emilia Brączyk urodziła się jako Emilia Górecka, córka Karola i Agnes, 25 sierpnia 1910 roku w Biskopstorp, parafia (sogn) Skellerup, dekanat (herred) Vindinge, gmina (kommune) Ullerslev, na wyspie Fionia (duń: Fyn) w Danii. Została ochrzczona 25 września tego roku w miejscowym kościele. Rodzicami chrzestnymi dziewczynki zostali Maryanna Bogdalonka i Andres Nowacki. Rodzice, Karol Górecki, syn Józefa i Józefy zd. Konoplickiej, urodzony 4 kwietnia 1875 w Ostropolu (obecnie Ukraina), oraz Agnes Kuzma, córka Ignacego i Marianny, urodzona 10 kwietnia 1876 w miejscowości Byszyce (obecnie gmina i powiat Wieliczka, Województwo Małopolskie), ślub wzięli w kościele w mieście Nyborg w Danii, 24 października 1909. Zaślubin udzielił pastor J. Dutschke, a świadkami byli Jan Kalęba i Józef Kędzior. Wkrótce na świat przyszło młodsze rodzeństwo pani Emilii, bracia Karol Bolesław i Piotr Paweł oraz siostra Michalina.

Idylliczne dzieciństwo superstulatki Emilii Brączyk

Wspominając swoje dzieciństwo w Danii, pani Emilia mówiła, że było idylliczne. Pamiętała imiona trzech koleżanek: Charlotte, Karla i Valborg oraz zamężnego pastora, którzy mieszkali w pobliżu. W Odense, gdzie mieszkała rodzina, nieznajomi witali się na ulicy. Było nie do pomyślenia, gdyby ktoś nie odpowiedział. W duńskiej szkole nauczyciele przywiązywali wielką wagę do wychowania. Pani Emilia pamiętała trzy główne zasady powtarzane uczniom, były to: szczerość, prawdomówność, szacunek. Ludzie żyli zgodnie z tymi zasadami. Tata pani Emilii pracował w rolnictwie, a mama w pralni sióstr. W 1925 roku rodzice postanowili przenieść się do Polski. Za pieniądze zdeponowane w Danii kupili dużą farmę w miejscowości Małe Radowiska w gminie Wąbrzeźno.

Życie w Polsce było wymagające dla pani Emilii. Przeprowadzając się do kraju, którego zupełnie nie znała, wszystko zdawało się jej dziwne. Nie znała polskich realiów, historii i zwyczajów, miała kłopot z językiem. Chociaż skończyła 15 lat, edukację w Polsce rozpoczynała od drugiej klasy szkoły podstawowej. Szczęśliwie poznała dobrego nauczyciela, który w ciągu dwóch następnych lat bardzo pomógł jej zrobić postępy.

Z Danii do Polski

W 1932 wyszła za mąż. Państwo Brączykowie osiedlili się na własnym gospodarstwie w Wąbrzeźnie. Tam urodziła się jedyna córka pani Emilii, Teresa. Szczęśliwe życie rodzinne przerwał wybuch II wojny światowej. Pani Emilia była świadkiem, jak Niemcy krzyczeli na rynku w Wąbrzeźnie, że Polska przepadła i nigdy już nie powstanie. W czasie wojny zginął jeden z jej braci, który był harcerzem. Samą panią Emilię i jej rodzinę Niemcy przesiedlili do Krakowa. Podczas trudnych lat okupacji pani Emilia, świetnie znająca język niemiecki, bohatersko współpracowała z Polskim Państwem Podziemnym i Armią Krajową. Po wojnie powróciła na Pomorze. Razem z mężem kupili dwuhektarowe gospodarstwo. Emilia Brączyk pracowała na roli przez 20 lat aż do śmierci męża. Później sprzedała gospodarstwo i kupiła dom przy ulicy Czackiego w dzielnicy Szwederowo w Bydgoszczy, w którym zamieszkała wraz z córką i zięciem. Niestety, musieli go opuścić w związku z budową bloków mieszkalnych. W ramach zadośćuczynienia otrzymali mieszkanie przy ulicy Solskiego. Jedyna córka pani Emilii zmarła w 2010 roku.

Samodzielna stulatka

Od tego czasu 100-letnia już pani Emilia mieszkała samotnie; wciąż była jednak samodzielna, robiła zakupy, chodziła do kościoła, wszędzie sama. W razie potrzeby zawsze mogła liczyć na pomoc życzliwych sąsiadek. Dopiero w 2017, w wieku 107 lat, przeprowadziła się do siostrzenicy Marii do Torunia, gdzie spędziła ostatnie lata. Zmarła 12 marca 2019 roku w zaszczytnym wieku 108 lat i 6 miesięcy.
Emilia Brączyk nigdy nie zapomniała języka duńskiego. Mając 108 lat wciąż pamiętała duńskie piosenki. Zawsze z sentymentem wspominała swoje życie w Danii i była patriotką dwóch krajów. Na ostatnie urodziny otrzymała specjalne życzenia z Ambasady Danii w Polsce, po polsku i po duńsku. Niezbędnym elementem wystroju jej pokoju, na honorowym miejscu, była duńska flaga przypominająca pani Emilii szczęśliwe dzieciństwo i wczesną młodość.
Pytana o sekret swojej zdrowej starości i długowieczności pani Brączyk odpowiadała, że należy być szczerym człowiekiem i nigdy się nie złościć, podchodzić do życia z uśmiechem i luzem, mimo wszystko.

Warto przeczytać również historię Pani Tekli Juniewicz, polskiej rekordzistki! 

Tekla Juniewicz, 112 lat – polska rekordzistka

 

Kategorie
Udostępnij