obrazy nie zostały wyświetlone
O życiu w czasie zarazy, dr Jadwiga Kwiek w cyklu ABC psychologii dla seniorów

O życiu w czasie zarazy, dr Jadwiga Kwiek w cyklu ABC psychologii dla seniorów

Jadwiga Kwiek

Pandemia spowodowana wirusem COVID-19, koronawirusem, daje się nam wszystkim we znaki. Ma swoje konsekwencje natury medycznej, gospodarczej, społecznej, które możemy obserwować gołym okiem. A czym jest z punktu widzenia psychologii?

Odpowiedź będzie się koncentrowała wokół dwóch kluczowych kwestii. Pierwsza to reakcja na zagrożenie. Druga to wpływ długotrwałej izolacji na psychikę. Nasze mózgi skonstruowane są w taki sposób, że na zagrożenie reagujemy walką lub ucieczką. Ale jak mamy walczyć z wrogiem, którego nie widzimy? Którego de facto nie znamy i nie bardzo wiemy, jak go zwalczać? Ba, nawet medyczne autorytety mówią, że nie ma na niego broni. Dokąd uciec, skoro nie wiemy, gdzie on jest? A wszystko wskazuje na to, że może być wszędzie. Dla mózgu jest to sytuacja wielkiego dyskomfortu. Ewolucyjnie wypracowane mechanizmy obrony: walka i ucieczka działają w bardzo ograniczonym zakresie. Najlepszą, na ten moment, strategią wydaje się być strategia żółwia chowającego się we własnej skorupie. I tak właśnie robimy, samoizolując się we własnych domach. I strategia jeża zwijającego się w kulkę i wystawiającego kolce. Czyli znowu izolacja i stosowanie środków odstraszających wroga. Czyli stosowanie wszystkich zalecanych metod i procedur zmniejszających ryzyko zarażenia się koronawirusem.
Rzecz w tym, że nasze mózgi już po dwóch tygodniach potrafią się adaptować do nowej sytuacji. Konsekwencją tego może być pokusa rezygnacji z dobrowolnej izolacji. Telewizja pokazuje grupy młodzieży grillującej na świeżym powietrzu, rodziców wybierających się gromadnie na wycieczki z dziećmi w miejsca pełne innych wycieczkowiczów. Starsze panie mówiące, że „jeden dzień, dwa można siedzieć w domu, ale nie w nieskończoność”. Niekoniecznie stoi za tym lekkomyślność, brak zdrowego rozsądku czy odpowiedzialności. Może to być podświadoma reakcja obronna psychiki na długotrwałą izolację. Przy czym pojęcie „długotrwała” jest pojęciem względnym. Dla jednej osoby o skłonnościach pustelniczych „długotrwała izolacja” może się zaczynać po miesiącu. A dla innych, na przykład cytowanych starszych pań, już po dwóch dniach. Izolacja powoduje zwiększenie poziomu stresu, a podwyższony stres rzadko kiedy idzie w parze z racjonalnym zachowaniem.

Bunt psychiki

Skąd ten bunt psychiki? Otóż istnieje coś takiego jak optymalna stymulacja. Czyli taki poziom bodźców, który sprawia, że czujemy się dobrze. Nadmiar bodźców wywołuje napięcie, wprawia w poczucie bezradności wobec atakującej nas lawiny zdarzeń, zalewu informacji. Z kolei izolacja wpycha nas w poczucie nudy, powodowanej tak zwaną deprywacją sensoryczną, brakiem wrażeń, i sprawia, że czujemy się źle. Jak bardzo długotrwała izolacja jest niekorzystna dla psychiki pokazują doświadczenia z pacjentami psychiatrycznymi, których powrót do zdrowia znacznie opóźniało izolowanie ich od innych. Czy doświadczenia więzienne, w których znaczny poziom agresji jest skutkiem nie tylko tego, że przebywają w nich osoby łamiące prawo, ale reakcją na izolację. A najcięższym rodzajem kary jest kara izolatki. Potwierdzają to doświadczenia rybaków dalekomorskich odnotowujących dużą ilość tajemniczych śmierci wśród załogi. To właśnie one wymusiły rygor wymiany załogi co dziewięćdziesiąt dni. Jeszcze inne doświadczenia potwierdzające niebezpieczny wpływ izolacji na psychikę to eksperymenty związane z testowaniem zachowań w schronach przeciwatomowych. Jesteśmy stworzeniami grupowymi i życie w izolacji nam nie tylko nie służy, ale bywa, że wręcz szkodzi.


Zapisz się do Newslettera Gazety Senior, a otrzymasz na swój adres e-mailowy zbiór najciekawszych artykułów publikowanych w serwisie GazetaSenior.pl Zapisz się do Newslettera


„Syndrom zimowników antarktycznych”

Co się z nami dzieje, kiedy jesteśmy w długotrwałej izolacji? Otóż z dużym stopniem prawdopodobieństwa dopadnie nas tak zwany „syndrom zimowników antarktycznych”. Składają się na niego takie czynniki jak: bezsenność, zmienność nastrojów, spadek motywacji do wysiłku, agresywność. Pozornie możliwość pozostania w domu, zwolnienie z obowiązków związanych z pracą powinno sprzyjać wysypianiu się, nadrabianiu różnego rodzaju zaległości, ale tak nie jest. A to dlatego, że sypiamy lepiej, kiedy nasze mózgi są optymalnie stymulowane. Brak właściwej stymulacji obniża też gotowość do podejmowania wysiłku. I zamiast nadrabiać zaległości fundujemy sobie dodatkowo poczucie winy z powodu „marnowania czasu”, „lenistwa”. Zwiększona agresywność jest odpowiedzią mózgu na brak właściwej stymulacji. Mózg próbuje sobie radzić z tym brakiem właśnie poprzez podniesienie poziomu agresji. Przypomina w tym grupę znudzonych wyrostków, którzy bez powodu dokonują aktów wandalizmu. Po to, „żeby się coś działo”. Mówi się, że jeśli szkoły zostaną zamknięte na dłużej, to rodzice wynajdą szczepionkę wcześniej niż naukowcy. Wiele matek musi zostać z dziećmi w domu i wymyślać coraz nowe atrakcje w warunkach izolacji. Szczególnie zagrożone w czasie izolacji mogą być ofiary przemocy domowej.

Właściwe wsparcie w izolacji

Na czym powinno polegać wsparcie w izolacji? Przede wszystkim na wsparciu emocjonalnym, które polega na okazywaniu pozytywnych emocji. Znakomicie wyczuli to Włosi, śpiewając gromadnie na balkonach. Trzeba dzwonić, mailować do bliskich i znajomych. Ale czasem to nie wystarczy i powinno się zadbać o profesjonalne wsparcie psychologiczne metodą online. MOPS-y już to planują. Wsparciu informacyjnym zwiększającym racjonalne podejście do sytuacji i samego siebie. Wsparciu instrumentalnym polegającym na dostarczaniu odpowiednich środków ochrony. I wreszcie wsparciu rzeczowym. Dowożeniu jedzenia, leków i wszystkiego tego, co może zmniejszyć uciążliwość izolacji. Ale najważniejsze jest właściwe nastawienie polegające na tym, żeby w większym stopniu traktować izolację jako wybór zachowania racjonalnego, a nie jako narzucony przymus.
Wiele z tych rzeczy robimy intuicyjnie, spontanicznie. Ale dobrze byłoby mieć opracowane procedury, które pozwoliłyby robić to szybciej, lepiej, skuteczniej. Bo świat nie zawsze bywa miejscem przyjaznym i bezpiecznym.
A i tak należy się liczyć z tym, że będą się pojawiać osoby uciekające z kwarantanny z uwagi na znacznie obniżony poziom tolerancji na izolację. Nie wszystkie problemy można rozwiązać metodą kar administracyjnych. Niektórym trzeba po prostu pomóc przetrwać czas izolacji. W imię interesu nas wszystkich.

fot. Adobe Stock

Dr Jadwiga Kwiek – psycholog, psychoterapeuta. Emerytowany pracownik naukowy, dydaktyk, wykładowca m.in. psychologii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Prezes założyciel UTW w Tarnowie Podgórnym, na którym prowadzi popularne zajęcia z psychologii dla seniorów. Autorka książki „Przepis na człowieka” dedykowanej słuchaczom UTW.

Polecamy wywiad z dr Jadwigą Kwiek

Dr Jadwiga Kwiek – stawiajmy na własną mądrość- autorka ABC Psychologi dla seniorów

Jeśli szukasz wsparcia psychologicznego, w tym artykule znajdziesz parę przydatnych numerów telefonu.

Po rozmowę i wsparcie w czasie koronawirusa? Telefony zaufania dla seniora

 

Kategorie
Udostępnij