Trzeci MALEC przyszedł na świat. MANATY z wrocławskiego ZOO

Trzeci MALEC przyszedł na świat. MANATY z wrocławskiego ZOO

Manaty postarały się o przychówek i można już podziwiać manatka w Afrykarium.

Manaty

Manaty z Wrocławia, fot. J. Dudzik

To już trzeci „malec”, który przyszedł na świat we Wrocławiu. A trzeba pamiętać, że początki hodowli były trudne. W momencie projektowania wiedziano wprawdzie, jaka musi być temperatura wody i zamontowano odpowiednie urządzenia. Jednak jak to jest w przypadku wyspecjalizowanych wodnych roślinożerców, najważniejsza jest dieta. Trudno przecież sprowadzać odpowiednie rośliny składające się na dietę manatów z odległych mórz, czy rzek. Prowadzone obserwacje i eksperymenty doprowadziły do sukcesu hodowlanego. Wrocławskie manaty świetnie hodują się na zielonych łodygach kukurydzy a przysmakiem jest sałata i kapusta pekińska.

Ważna sprawa odżywianie

Pewno, kiedy przychodzicie do ogrodu zoologicznego, to nie zastanawiacie się, jak to się dzieje, że zwierzęta są takie żwawe. Przecież przebywają w zamknięciu i nie wyszukują sobie same pokarmu, to wciąż żyją. Rybki w domowym akwarium dokarmiamy pokarmem kupowanym w sklepie. A w zoo? Te różne robaczki, mączniaki, rozwielitki można wytwarzać w gospodarstwie pomocniczym. Większe ilości siana, gałęzi, specjalistycznej karmy dla gadów i drapieżników, zoo kupuje w wyspecjalizowanych gospodarstwach rolnych.

Czytaj także o sokołach

Wrocławski ogród zoologiczny pozwala oglądać ponad 12 tysięcy różnych zwierząt. Opiekunowie wiedzą, co smakuje ich podopiecznym, co jest przysmakiem i najważniejsze, jakie powinny być porcje, żeby zwierzęta zanadto nie przytyły.

Manaty

Manaty z Wrocławia, fot. J. Dudzik

Manaty z wrocławskiego stada powoli oswajają się z nowym osobnikiem. Maluch jeszcze jest karmiony, jak wszystkie ssaki mlekiem matki, ale niedługo pewno zacznie zajadać się zielonym. Podobno to samiec, ale nawet opiekunowie nie są pewni i dlatego konkurs na imię dla nowego wrocławskiego manata zostanie ogłoszony za kilka tygodni.

Manaty w naturalnych warunkach żyją w płytkich wodach ciepłych mórz. Choć to gatunek zagrożony, to nadal są zabijane dla mięsa i skóry przez kłusowników. Giną także w trakcie kolizji z łodziami motorowymi, zaplątują się w rybackie sieci. Wypierane są ze swoich habitatów przez turystów i hotelarzy.
Wrocławski ogród zoologiczny chlubi się współpracą w zakresie ochrony gatunkowej zwierząt zagrożonych. Każdy, kto przychodzi oglądać zwierzęta, przyczynia się do zachowania zagrożonych gatunków dla przyszłych pokoleń.

Bilety do ZOO oczywiście kupujemy przez internet przy pomocy smartfona. Tutaj znajdziecie wszystkie informacje na ten temat. Maseczki oczywiście obowiązują. Przecież nie chcecie, żeby zwierzęta zaczęły chorować.

tekst, zdjęcia: Jerzy Dudzik

Kategorie
Udostępnij