Wycieczki w pobliżu granicy państwa w czasie epidemii

Wycieczki w pobliżu granicy państwa w czasie epidemii

 Po tygodniach siedzenia w domu wielu marzy o spacerach i wycieczkach na górskich szlakach. Często w pobliżu granicy państwa.

granicy państwa

w Górach Wałbrzyskich fot.©J.Dudzik

Przyroda budzi się do życia, kwitną drzewa i kwiaty. Dla alergików to czas trudny. Dla wielu jednak to najładniejsza pora roku. Jeszcze chłodno, a już świeci słońce i można uzupełnić pozimowe braki witamin, szczególnie witaminy D. Spacery śródpolnymi drogami i miedzami to sama przyjemność. Oczywiście trzeba pamiętać o zakrywaniu ust i nosa, ale przez to jest więcej czasu na podziwianie przyrody zamiast na plotkowanie. Na górskich szlakach możecie spotkać pograniczników.

Wyjazd w góry w pobliże granicy państwa

Od czasu kiedy wszyscy mamy zarejestrowane telefony, każdy nasz ruch jest możliwy do wyśledzenia przez maszty operatorów sieci komórkowych. Fale radiowe telefonii komórkowej za nic mają granice. Przenikają przez tę umowną kreskę na mapie z jednej strony na drugą, nic sobie nie robiąc z oficjalnych zakazów przekraczania granicy. Wiedzą o tym osoby mieszkające na obszarach przygranicznych. Możliwe, że część z kuracjuszy sudeckich uzdrowisk zapłaciła po powrocie do domu wyższe rachunki za roaming, gdy nie zauważyli, że przejęła ich czeska sieć w pobliżu granicy w czasie prowadzenia rozmów z bliskimi w Polsce.

Teraz kiedy mamy zakaz przekraczania granic, a po powrocie do kraju obowiązuje 14-dniowa kwarantanna, trzeba nauczyć się posługiwania telefonem w pobliżu granicy państwa. Należy także przestrzegać przepisów. Tutaj przeczytacie o zatrzymaniu obcokrajowców na „zielonej granicy”.

granicy państwa

wiosna w Wałbrzychu

W ustawieniach telefonu macie możliwość wyłączenia GPS, ale to nie wystarczy, by wędrować sobie po przygranicznych szlakach incognito. Już są pierwsze sygnały, że turyści dostają komunikaty z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB), że przekroczyli granicę, chociaż znaleźli się tylko w pobliżu granicy państwa, i po powrocie do domu mają odbyć dwutygodniową kwarantannę. W tym przypadku zadziałały booty. Wydawałoby się, że dla uniknięcia stresu w trakcie wycieczki, najprościej całkiem wyłączyć telefon. Pamiętać jednak trzeba o numerze PIN, bo kiedy zajdzie nagła potrzeba, by z telefonu skorzystać, nie wystarczy przycisk power lub odcisk palca. Bez pinu nie uruchomisz telefonu. Poza tym powstaje pytanie, jak robić zdjęcia? Oraz czy po wyłączeniu uruchomią się wszystkie aplikacje łącznie z możliwością płacenia telefonem i wykonywania przelewów?

Cóż czasy zarazy zmuszają do zmiany przyzwyczajeń i myślenia. A, że jak zapowiadają służby medyczne, czas pandemii będzie jeszcze z nami przez kolejne miesiące, trzeba nabierać nowych nawyków.

tekst , zdjęcia Jerzy Dudzik

Kategorie
Udostępnij