Ceny jak za Gierka

Ceny jak za Gierka

Ludzie przez wiele lat mówili „komuno wróć” i wróciła. Ceny mamy jak za Gierka?

Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej GazetaSenior.pl

Starsze pokolenie

Wtedy za Gierka wielu obecnych emerytów zaczynało kariery zawodowe. Pamiętacie pierwsze zarobione pieniądze? Dwa tysiące sto złotych na rękę. Dobrze, że teściowie przygarnęli. Wprawdzie zapobiegli rodzice założyli książeczkę mieszkaniową, ale mieszkań było mało i czekało się latami na rozwojowe M-3. A chciałoby się trochę samodzielności i intymności. Bilet do kina kosztował chyba z 10 złotych, bo przecież młodzież chodziła do kina, a nie na film.

Brakowało na wszystko

Było jasne, że pieniędzy brakowało na niemal wszystko. Odzież była droga, koszula męska 100 złotych, a garnitur do ślubu 1200. O obrączkach nawet nie ma co mówić. Były jakieś ulgi dla nowożeńców. Wódka też była droga 36 złotych za flaszkę czystej. A jednak jakoś wszystko się kręciło drugi i trzeci etat i młodzi dawali radę. Trochę po znajomości, trochę za gorzałkę i z roku na rok przybywało sprzętów, materac, wersalka radio, aż w końcu i własne mieszkanie. Wprawdzie małe, ciasne, ale to M-3.  Czynsz nie dobijał, a woda była po 20 groszy. Za Gierka wyż demograficzny zaczynał pracować i problemem były miejsca pracy- twierdziła władza.

Wydarzenia

Każdy zakup na raty był wydarzeniem. Półkotapczan, wieża stereo z Diory i ława na spotkania z przyjaciółmi były wyposażeniem większości mieszkań. Jak w Czterdziestolatku. Po pustych ulicach jeździły stare Warszawy i duże Fiaty kupione na górnicze talony. Telefon był dostępny w budce na rogu, albo na portierni w najbliższym zakładzie pracy. Na poczcie w pilnych sprawach nadawaliśmy telegramy. Wydarzeniem był zakup samochodu Syrena. Idealne auto do naprawiania. Każdy potrafił. Dyrektorzy jeździli służbową Wołgą, a badylarze rozbijali się dużymi Fiatami. Czasami na ulicy pojawiały się samochody z marynarskiego importu, ale to rzadkość. Jedno pewne, kiedy kupiłeś samochód, to byłeś wzywany do urzędu, by wyjaśnić, skąd miałeś na niego pieniądze. Zdecydowana większość pracującego ludu miast i wsi nie miała tego problemu.

Pierwszy Maluch

Narodziny syna od zawsze są ogromnym wydarzeniem w rodzinie. Jednak dopiero kupno Malucha stawiało cię w pozycji klasy średniej. Kupno Malucha dawało możliwość swobodnego poruszania się po dziurawych drogach. Szosy były najczęściej brukowane, a odcinki pokryte asfaltem uważano za luksusowe. Wtedy też powstała Gierkówka, szybka droga między Śląskiem a Warszawą. Było gdzie śmigać Maluchem.

Telewizor

Pierwsze telewizory kolorowe były sprowadzane ze Związku Radzieckiego. Rubiny były dostępne w niektórych świetlicach, a programy były dwa, spory wybór. Oczywiście nie było pilotów do przełączania kanałów, bo po co. Jeszcze za Gomółki, kiedy w mieszkaniu pojawił się pierwszy telewizor, to można było spodziewać się, że wszyscy sąsiedzi przyjdą na oglądanie filmów lub wiadomości. Za Gierka zbudowaliśmy fabryki telewizorów. W telewizji Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatnio. I komu to przeszkadzało? Takie pytanie zadawało sobie władza po wydarzeniach w Radomiu w 1976 roku.

Ceny żywności jak za Gierka

W krótkim czasie ceny żywności zostały wywindowane na poziom z lat siedemdziesiątych dwudziestego wieku. Pamiętacie tamte czasy? Masło 70 złotych za kilogram, mięso od 30 do 50 złotych, a bułki zwykłe po 50 groszy. Salceson 6 złotych, ziemniaki 2,30 a kapusta 5. Owoce były drogie. Winogrona 15 jabłka malinówki na święta po 20 złotych i pomarańcze z Kuby po 40. Cytryny były tańsze, bo tylko 30 za kilogram. Luksusem była szynka po 70 i kiełbasa myśliwska w tej samej cenie. Schab był luksusem po 45 za kilogram z kością. Mleko w butelkach roznosili z samego rana mleczarze, tak jak na filmie „Nie lubię poniedziałku”, tutaj link .

Życzenia się spełniają

Trzeba uważać, co się mówi. Starsze pokolenie przez kilka dobrych lat po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej powtarzało, Komuno wróć. I widać, że te głosy zostały wysłuchane i teraz mamy podobnie jak wtedy. Oczywiście są grupy partyjne, które żyją jak pączki w maśle. Jednak wielu emerytów zaczyna mieć problem z płaceniem za czynsz, za leki, za węgiel na zimę. Ubóstwo zagląda do emeryckich mieszkań. A trzeba pamiętać, że teraz na emeryturze przebywa ten wyż demograficzny, który budował Polskę za Gierka.

Emeryci

Oczywiście tak samo jak wtedy w PRL teraz w najgorszej sytuacji są emeryci. Już nie ma sił, żeby dorobić cokolwiek do emerytury. Zatem nie pozostaje nic innego, jak pozostawać na łaskawym garnuszku u dzieci. Z dumnych planów emerytalnych zostały tylko gorycz biedy i starcze chromanie. Jeszcze na wsi, łatwiej. W kącie izby znajdzie się jakiś kawałek przestrzeni dla dziadka. Jednak w mieście, to aż strach drzwi uchylić, żeby bieda nie wlazła na dobre. Jak za Gierka.

Pamięć ma taką cudowną właściwość, że przykre wydarzenia zapadają gdzieś głęboko i o nich nie pamiętamy. Z czasów młodości pamiętamy te miłe i radosne chwile. Może dlatego tak wielu chciało powrotu komuny. I co teraz zrobić z tym fantem?

Jeżeli interesują Cię podobne informacje, zapisz się do Newslettera Gazety Senior  Zapisz się do Newslettera

14 emerytura, czyli o czytaniu ustaw

Latest posts by Jerzy Dudzik (see all)
Kategorie
Udostępnij

Zapisz się do newslettera Gazety Senior!

To proste, aby otrzymywać nasz Newsletter, wypełnij trzy pola poniżej i kliknij „Zapisz mnie do Newslettera”. Usługa jest bezpłatna.