Farmaceuci mają swoje święto. Trochę historii z przymrużeniem oka

Farmaceuci mają swoje święto. Trochę historii z przymrużeniem oka

Farmaceuci swoje święto obchodzą 14 maja. To ciekawy i pasjonujący zawód.

Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej GazetaSenior.pl

Zastanawialiście się kiedyś, jak to się dzieje, że lekarstwa pomagają? Farmaceuci to wiedzą. Mają zapisaną w podręcznikach informację, jak które substancje oddziaływają na komórki w organizmie i jakie ilości są szkodliwe dla naszego zdrowia.

Trochę historii

Farmaceuci

apteka w Kuks, Czechy, fot.© Jerzy Dudzik

Teraz mówimy o nich farmaceuci, kiedyś aptekarze, jeszcze wcześniej na ziołach znały się babki zielne i wiedźmy. W każdej kulturze w każdym plemieniu był ktoś, kto potrafił więcej w kwestiach zdrowotnych, wiedział więcej i pomagał w chorobie. Raz to był kowal od ratowania przed bólem zębów, a kiedy indziej owczarz, od wkładania w łupki złamanej nogi. Waleczni wikingowie w swoich oddziałach mieli kilku berserków, wyjątkowo walecznych wojowników, którzy po wypiciu mikstury z muchomora nie okazywali strachu i byli nie do pokonania. Na rany przykładano wtedy zagęszczony krowi mocz. Polewanie ran moczem to prastary zwyczaj, stosowany do dziś w wielu miejscach świata, także w Polsce.

Szalony wiek pary

Początki farmacji były trudne. Ludzie bardziej ufali w zaklęcia niż w dobroczynne działanie substancji chemicznych. Tak gdzieś w połowie dziewiętnastego wieku, gdy zaczęto interesować się nowymi sposobami na pozyskiwanie większych ilości barwników do tkanin, rozwinęły się laboratoria i zaczęto eksperymentować z różnym preparatami. Pan Pasteur pokazał, że istnieją chorobotwórcze drobnoustroje. Skojarzył, że dojarki nie chorują na ospę i znalazł przyczynę. I tak powoli od zielarza doszliśmy do aptekarza a później do farmaceuty. To dyscyplina przynosząca ogromne dochody. Tak jak kiedyś wierzyliśmy babce zielarce, tak teraz wierzymy w dobroczynne działanie lekarstw z apteki i ogromną wiedzę farmaceutów.

Na porost włosów

Na targowiskach jeszcze dwadzieścia lat temu, a może i teraz można spotkać różne wyroby sprowadzane z Rosji, Azji, Afryki. Końska maść na stawy, maść tygrysia na bóle stawów i inne specyfiki. Teraz w czasie zarazy podrożał imbir i suszony kwiat z forsycji. W dalszym ciągu widać, że lepiej pić wywary i nacierać się olejkami niż ustalić z pomocą lekarza i laboratorium przyczynę choroby i wyleczyć wytwarzanymi pod ścisłym nadzorem farmaceuty lekami.

Przemysł farmaceutyczny

Farmaceuci

słoiczki, pojemniki na preparaty i zioła w Kuks, fot.© Jerzy Dudzik

Możemy się nie obawiać, przemysł farmaceutyczny rozwija się prężnie, jak reklamy w telewizji. Chorujemy lub wydaje się nam, że chorujemy i chętnie sięgamy po różne specyfiki z apteki niekoniecznie lecznicze. Najczęściej garściami bez zastanowienia nakręceni reklamami i chęcią zadbania o ciało. Kiedyś ludzie odżywiali się różnorodnie i ci dobrze odżywieni dożywali sędziwego wieku. Teraz w tym zalatanym i goniącym nie wiadomo za czym świecie może wystarczy zwolnić i zastanowić się, po co istniejemy. Wolniejsze zużywanie zasobów naturalnych, mniejsza ilość wypuszczanego do atmosfery dwutlenku węgla, mniej samochodów, więcej ruchu i odrobinę myślenia. Od razu będziemy zdrowsi.

Dieta to podstawa

Może wtedy wszystko wróci do normy? Będzie czas na przygotowanie posiłków w zgodzie z zasadami diety i czas na relaks i na ruch na świeżym powietrzu. I być może pogodzimy się z tym, że jak już mamy po siedemdziesiątce, to trzeba stawiać kroki rozważnie, pilnować sprawności ruchowej i dostarczać sobie nowych bodźców intelektualnych. Oczywiście, że można świętować przy każdej nadarzającej się okazji. Także z okazji Dnia Farmaceuty, to taka sama dobra okazja jak każda inna.

Świętujemy zwykle z uśmiechem, a uśmiech i śmiech to samo zdrowie, tym bardziej w maju. Śpiewali o tym Starsi Panowie.  Tutaj  przypomnicie sobie ich kuplety.

Goździkowej pomogło. Polecasz coś na ból głowy spowodowany działaniami polityków?

Latest posts by Jerzy Dudzik (see all)
Kategorie
Udostępnij

Zapisz się do newslettera Gazety Senior!

To proste, aby otrzymywać nasz Newsletter, wypełnij trzy pola poniżej i kliknij „Zapisz mnie do Newslettera”. Usługa jest bezpłatna.