Kredyty i depozyty. O tym, jak działają banki

Kredyty i depozyty. O tym, jak działają banki

Banki to takie miejsce, gdzie przychodzą klienci po kredyty i depozyty.

Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej GazetaSenior.pl

Bank w średniowieczu

Już w średniowiecznych miastach istniały takie ławy, gdzie można było pożyczyć pieniądze. Stąd też nazwa instytucji finansowej operującej gotówką bank – od niemieckiego słowa oznaczającego ławkę. Bankowcy średniowiecza mieli sporo trudności, by umiejętnie obracać pieniędzmi. Książęta czynili wiele starań, by zmniejszać zawartość kruszcu w monetach. Zatem korzystano z fizyki i prawa Archimedesa. Kazimierz Wielki zakazał pożyczania pieniędzy na wysoki procent – powyżej 50 procent rocznie i za lichwę karał.

Banki w PRL

W minionej epoce, gdy wszystko było państwowe, banki utrzymywały stałe oprocentowanie 3% depozytów przez wiele lat. Kredyty były także sterowane. Na przykład na zakup ciągnika, na zakup mebli lub pralki. Oprocentowanie kredytów nie przerażało. Z biegiem czasu zaczęto nawet udzielać kredytów na budowę domu i zakupy wyposażenia mieszkań. Nawis inflacyjny był lokowany na książeczkach mieszkaniowych. Jeśli jeszcze posiadacie takowe, to warto je zarejestrować w PKO BP. Premie gwarancyjne w dalszym ciągu działają.

Banki prywatne

Po przemianach ustrojowych zaczęły wyrastać w Polsce banki prywatne. Cały system bankowy został zbudowany na nowo. Narodowy Bank Polski został oddzielony od banków prywatnych.

Jak w każdym przedsięwzięciu gospodarczym ludzie pracują, by zarabiać pieniądze. Tak też dzieje się w bankach, o ile rządzący nie przeszkadzają. Jedni przynoszą pieniądze do banku i chcą je tam przechowywać za określony procent, to depozyty, a inni przychodzą po kredyt za wyższy procent. Bank jest tylko pośrednikiem i od jednych i od drugich zbiera po parę złotych za obsługę. Kiedy gospodarka się rozwija i przedsiębiorcy potrzebują więcej pieniędzy w obrocie, ceny kredytów mogą rosnąć i wtedy można wypłacać wyższe odsetki depozytom. Kiedy gospodarka się zwija, kredytów mniej, bank nie ma z czego wypłacać odsetek od depozytów.

Inflacja

Pieniądze służą do kupowania. Same w sobie to tylko kawałki papieru lub zapis w systemie komputerowym. Zatem wymieniamy nasze zgromadzone w banku pieniądze na towar. Państwo ściąga z nas podatek przy każdej transakcji, wychodząc z założenia, jeśli kupujesz, to podziel się z państwem. Tylko powietrze jeszcze nie jest opodatkowane. Jak politycy za dużo obiecają wyborcom i nakażą drukowanie większej ilości pieniędzy, to przychodzi inflacja i pieniądze tracą na wartości.

Kupuj i zużywaj

Coraz więcej ludzi mieszka w miastach i jeździ samochodami. To idealny sposób na zwiększanie popytu. Ludzie w miastach wydaja pieniądze na chodzenie do kina i teatru, na kolacje w restauracjach, na zakupy w galeriach. Cieszą się producenci i państwo. Cieszą się pracownicy i rolnicy. Tymczasem tam, gdzie sklepów brak  a większość usług można wykonać we własnym zakresie, pieniądze nie krążą, podatków nie ma i nawet żywność rośnie na grządce koło domu. W takich społecznościach pieniądze wydają się prawie zbędne.

Rozdawanie pieniędzy

Rząd od kilku lat rozdaje pieniądze na lewo i prawo. A to 500+, a to pomoc dla przedsiębiorstw w pandemii, a to wzrost płacy minimalnej. Więcej pieniędzy na rynku i towar drożeje. Zatem nic dziwnego, że mamy drożyznę i „paragony grozy” za gofry. Na to nałożyły się jeszcze zawirowania w gospodarce światowej i złotówka traci szybko na wartości. W Internecie znajdziecie sporo kalkulatorów, które wyliczają odsetki od kapitału. To jeden z nich https://kalkulatory.gofin.pl/kalkulatory/kalkulator-odsetek-ustawowych każdy może sobie wyliczyć, ile straciły na wartości jego pieniądze złożone w banku.

Kredyty i depozyty

pieniądze w złocie zwykle zyskują na wartości, do dobre depozyty, fot.© Jerzy Dudzik

Kredyty i depozyty

Dla banku i jedni i drudzy są tak samo cenni. Ci, co oszczędzają i ci, co pożyczają. Bank zarabia na jednych i drugich, niemal jak w kasynie. Jednak politycy od czasu do czasu starają się to popsuć. A to obiecują rozwiązać problem kredytów frankowych, a to ustalają wakacje kredytowe. Może w ten sposób uda się pozyskać trochę głosów kredytobiorców i stracić głosy zawiedzionych ciułaczy. Kiedy politycy próbują zamieszać w systemie bankowym, zawsze wychodzi z tego klapa. Prezydent podpisał ustawę o wakacjach kredytowych. Ciekawe komu banki obetną odsetki.

Pieniądze nie są tematem rozmów osób kulturalnych i zamożnych. Oni pieniądze po prostu mają i nie muszą się tym zajmować. Jednak nawet dżentelmena szlag trafia, kiedy traci pieniądze na skutek inflacji. A co dopiero ci, co pobrali kredyty lub założyli depozyty.

Psucie pieniądza, czyli inflacja

Latest posts by Jerzy Dudzik (see all)
Kategorie
Udostępnij

Zapisz się do newslettera Gazety Senior!

To proste, aby otrzymywać nasz Newsletter, wypełnij trzy pola poniżej i kliknij „Zapisz mnie do Newslettera”. Usługa jest bezpłatna.