Nikt nie jest za stary na morsowanie

Nikt nie jest za stary na morsowanie

Dlaczego ludzie kąpią się zimą w lodowatej wodzie? Co daje im morsowanie? Ewa Zwierzchowska, autorka książki „Morsowanie” postanowiła to sprawdzić, przeprowadzając wywiady z morsami, w tym morsującymi seniorami. O swoich odkryciach opowiada w rozmowie z Lindą Matus.

Linda Matus: Jak to się stało, że zainteresowała się Pani tematem morsowania? Wiemy, że nie była Pani morsem, a wręcz przeciwnie. Co było ostatecznym impulsem do zgłębienia tego tematu?

Ewa Zwierzchowska: Tematem różnych zimowych aktywności sportowych interesowałam się już od jakiegoś czasu. Jeździłam już wprawdzie na nartach, uprawiałam też górskie wędrówki, ale ciągle szukałam nowej dyscypliny, która dawałaby mi energetycznego kopa w zimnych porach roku oraz rozgrzała moje ciało, gdyż jestem strasznym zmarzluchem. Czytałam o morsowaniu w Internecie, ale miałam wrażenie, że informacje nie są do końca wiarygodne, przez co nie byłam ciągle gotowa. Nie wiedziałam, jak ma przebiegać kąpiel w zimnej wodzie, czy na pewno jest bezpieczna, co mam kupić do morsowania. Znajomi, którzy już mieli doświadczenie z lodowymi kąpielami, namawiali mnie, abym spontanicznie weszła do wody. Należę jednak do osób, które muszą dokładnie się przygotować do nowych aktywności. Zebrałam mnóstwo wiadomości i materiałów o morsowaniu. Ciągle o tym opowiadałam i w domu, i w pracy. Nakręciłam się bardzo. Któregoś dnia dyrektor wydawnicza zapytała mnie, czy nie napisałabym poradnika o morsowaniu. Na początku byłam nieco sceptyczna, bo przecież wciąż nie zanurzyłam się w zimnej wodzie! Ale potem połknęłam bakcyla. Zaczęłam przeprowadzać wywiady z morsami, lekarzami, psychologami i innymi specjalistami, i w ten oto sposób powstało 240 stron pierwszego w Polsce kompendium o morsowaniu.

Co Panią w morsowaniu zaskoczyło najbardziej?

Rozmawiając z doświadczonymi morsami udzieliła mi się energia morsów, z którymi rozmawiałam. To szczęśliwi, roześmiani, weseli, dowcipni ludzie, którzy czerpią z życia pełnymi garściami, w zasadzie bez ograniczeń wiekowych. Osoby, z którymi rozmawiałam, twierdziły, że dzięki morsowaniu zima nie jest nudna, że ta aktywność daje im mnóstwo radości. Do tego nie byłam zupełnie świadoma, że w Polsce są, dosłownie, tysiące aktywnych morsów. Niektórzy są zrzeszeni w klubach, wiele jest nieformalnych grup, które skrzykują się Internecie. To osoby o różnych zawodach, z różnymi zainteresowaniami, w różnym wieku, które dają sobie niezwykłe wsparcie i poczucie przynależności do wyjątkowej grupy, jaką są miłośnicy lodowych kąpieli. Do tego morsy to uwrażliwieni na los innych społecznicy, czemu dowody dają corocznie podczas licznych akcji charytatywnych w całej Polsce. To pozytywni ludzie i swoją pozytywną postawą nie tylko zarażają innych, ale i przekuwają ją w bardzo fajne i potrzebne działania. Przed napisaniem książki o tym nie wiedziałam.

Która ze wskazówek doświadczonych morsów, z którymi rozmawia Pani na łamach książki, jest kluczowa dla seniorów?

Przeprowadziłam wiele wywiadów z seniorami, którzy morsują. Nie wszystkie rozmowy zmieściły się w książce. Zapamiętałam dwa szczegóły. Po pierwsze, że nie można powiedzieć, że ktoś jest „za stary” na morsowanie. Jeśli ktoś nie ma przeciwwskazań zdrowotnych, może kąpać się nawet w wieku 80 czy 90 lat! Lodowe kąpiele to bowiem radość, energia, wiara we własne możliwości. Na przykład prezes Gdańskiego Klubu Morsów Aleksander Cierpicki ma ponad 70 lat i cukrzycę, ale tydzień w tydzień zimą wchodzi do Bałtyku. Niekiedy nawet gra na saksofonie w zimnej wodzie!

Druga wskazówka dotyczy tak zwanego zdrowego rozsądku. W trakcie morsowania nie trzeba od razu bić rekordów czy popisywać się przed znajomymi. Nie jest polecane długotrwałe przebywanie w wodzie, lepiej wejść  do wody dwa-trzy razy na krócej. Trzeba mierzyć siły na zamiary i myśleć przede wszystkim o tym, aby było miło i przyjemnie.

Czy są jednak osoby, którym morsowania nie poleca się?

Przeciwwskazaniem są choroby takie jak nadciśnienie czy cukrzyca, w których nie udaje się osiągnąć prawidłowych wyników oraz problemy z tarczycą czy nerkami. Ostrożność należy zachować w przypadku problemów z niewydolnością krążeniowo-oddechową lub przebytą boreliozą. Przeszkodą nie są nawet przebyte zawały serca, o ile odczekamy po nich kilka miesięcy.

Na łamach poradnika zapowiedziała Pani swoją pierwszą próbę morsowania. Czy zdradzi Pani naszym czytelnikom, jak ona przebiegła?

W tym roku prawdziwej zimy w zasadzie nie było, tylko w górach. A mi marzy się morsowanie w skutym lodem jeziorze, z trzaskającym mrozem i śniegiem dookoła. Na razie ograniczyłam się więc do brodzenia na bosaka w Bałtyku. Kilka razy wskoczyłam też do lodowej komory po seansie w saunie. Prawdziwy chrzest morsowy wciąż przede mną!

fot. Adobestock.

W poradniku pt. Morsowanie znajdziecie m.in. rozmowy z doświadczonymi morsami. Fragment takiego wywiadu znajdziecie poniżej. Poradnik pt. “Morsowanie” ukazał się nakładem wydawnictwa Harde. 

Morsowanie. Poradnik dla początkujących morsów. Fragment książki.

Zanim zakosztujecie lodowych kąpieli, polecamy rozmowę z prof. Ewą Zimann fizjologiem, zwolenniczką morsowania w każdym wieku.

Morsowanie dla seniora. KOMPENDIUM WIEDZY. Granice wiekowe, przeciwskazania, historie morsujących seniorów itd.

Jeżeli chcecie zasmakować zimowych morskich kąpieli, warto wybrać się zimą nad polskie morze. Warto!

A może zimą nad morze?

 

 

Kategorie
Udostępnij