Odra. Rzeka boga Viadrusa

Odra. Rzeka boga Viadrusa

Każda rzeka, każde jezioro miało jakąś boginkę. Odra była pod opieką Viadrusa.

Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej GazetaSenior.pl

Odra

Na freskach w Auli Leopoldińskiej Uniwersytetu Wrocławskiego turyści mogą obejrzeć alegorię Odry, boga Viadrusa. Trzyma w rękach wiosło, a za nim z amfory wylewa się Odra. Na tych freskach jest więcej ciekawych informacji. Zatem do auli warto wybrać się na wycieczkę z przewodnikiem. Na stronie tutaj przeczytacie więcej o bogu Odry Viadrusie.

Wikingowie

Wśród pasjonatów średniowiecznych historii są też tacy, co uważają, że Duńczycy zapuszczali się Odrą aż na Śląsk, by złapać niewolników i pohandlować skórami. Duninowie pieczętujący się łabędziem to oczywiście osiadli na Śląsku, nad Odrą wojowie wikińscy. A może to Ślązacy znad Odry kolonizowali obecną Danię? Każdy sobie sam wymyśli, co mu bardziej pasuje.

Jak wyglądała Odra w rejonie Wrocławia w X wieku, możemy tylko się domyślać. Można sobie tylko wyobrazić, że w miejscu, gdzie do Odry wpada tyle rzek, musiały być rozległe bagna, starorzecza i wyspy. Idealne miejsce do założenia grodu i pobierania myta od tych, co transportowali swoje towary łodziami jak i od tych, co lądem handel prowadzili.

Bursztynowy skarb

Przed wojną w trakcje wykopów na Partynicach odkryto trzy ziemne jamy z bursztynem. W sumie zebrało się według szacunków badaczy około 1,5 tony podobno niskiej jakości bursztynu. W trakcie i po działaniach wojennych większość skarbu została rozkradziona. Resztki bursztynu można teraz zobaczyć we wrocławskim Arsenale. Zatem możliwe, że i bursztynem handlowano nad Odrą.

Współczesność

Viadrusa

domy na wyspie fot.© Jerzy Dudzik

Co jakiś czas wracają pomysły, by Odra była żeglowna. Lokalnych społeczności i Viadrusa nikt o zdanie nie pyta. Problem w tym, że na Odrze jest dużo urządzeń hydrotechnicznych, których utrzymanie w pełnej sprawności kosztuje zbyt wiele. Teraz przez zaledwie 3 miesiące w roku rzeka jest wykorzystywana do transportu rzecznego. Tam, gdzie są stopnie wodne, następuje wymywanie dna i odkładanie wymytego materiału kawałek dalej. Utrzymanie skanalizowanej rzeki jest bardzo kosztowne. Jak tylko zabraknie pieniędzy, natura od razu stosuje swoje prawa i zamula. Tym bardziej, teraz kiedy mamy gwałtowne zjawiska pogodowe i punktowe opady o dużej intensywności. Z naturą przegrywają najlepsi.

Rekreacja

Miasteczka i miasta nad Odrą jakoś nie mają przekonania, że to atrakcja turystyczna. Dobrze, ze zakłady przemysłowe przestały zrzucać zanieczyszczenia do rzeki. We Wrocławiu na brzegach pojawia się coraz więcej plaż i miejsc gastronomicznych. Młodzi powoli wracają nad rzekę. We Wrocławiu można sobie popływać stateczkami, łódkami, kajakami. Zapowiada się tramwaj wodny. Wrocławski Węzeł Wodny jest skomplikowanym urządzenie hydrotechnicznym wymyślonym przez inżynierów kilku pokoleń. Są jazy kanały, stopnie, elektrownie i śluzy. Za Malczycami, za Głogowem rzeka płynie sobie tak jak tysiące lat wcześniej, dziko i z korzyścią dla środowiska. W dolnym biegu rzeki w pobliżu ujścia do Zalewu Szczecińskiego zobaczycie drapieżne ptaki w tym bieliki. Entuzjaści dzikiej przyrody cieszą się z takiego obrotu sprawy.

Viadrusa

chcesz takiej Odry? fot. © Jerzy Dudzik

Dzień Odry i boga Viadrusa

Dzień Odry obchodzimy w tym roku 18 września. Będą pokazy i zabawy na wrocławskich bulwarach, tutaj znajdziecie program.

To także świetny czas, by wyrobić sobie zdanie, jaka powinna być Odra za kilkadziesiąt lat. Zielona, rekreacyjna z plażami i sportami wodnymi i rezerwatami przyrody, czy też skanalizowana z barkami wypełnionymi węglem, kruszywem i cementem. Co wybieracie? I pamiętajcie o tych wyborach w czasie głosowania na polityków.

 

Przeczytaj także:

ODRA CENTRUM. Edukacyjno-kulturalny dom na wodzie

 

Kategorie
Udostępnij