„Baby, ach te baby” idealna piosenka na Wielkanoc

„Baby, ach te baby” idealna piosenka na Wielkanoc

Eugeniusz Bodo zażywany jegomość i bożyszcze pensjonarek śpiewał piosenkę Baby, ach te baby.

Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej GazetaSenior.pl

Baby, ach te baby

Oczywiście płeć niewieścia od razu myślała, że te hymny pochwalne to na cześć tej żeńskiej odmiany homo sapiens. Nic bardziej mylnego. Wystarczy wsłuchać się w słowa: „Człek by je łyżkami jadł”. No przecież Bodo bawidamek i obiekt westchnień pensjonarek nie wygląda na ludożercę. Za to sądząc po pulchnych policzkach, lubił sobie podjeść. Wiadomo, że każda dobra kucharka ma większe wzięcie, bo przecież przez żołądek do serca. To działa zresztą w obie strony. Dobrze nakarmiona i napojona samiczka także jest przychylniejsza na męskie wdzięki. Zatem karmienie jest podstawą sukcesów na polu wzajemnej wymiany genów. Tutaj link do piosenki.

Prawdziwe dworskie baby

Słynęła polska kuchnia dworska z umiejętnego połączenia masła, cukru, jajek i mąki, by tworzyć majstersztyk, poezję smaku, delikatność na podniebieniu. Polska baba. Przy tej delikatności i puszystości nijak brać ten przysmak w dłoń. Oczywiście, że można widelcem, ale kiedy to prawdziwa baba muślinowa to łyżka zdaje się bardziej przydatna. A przecież jeszcze jakimś sztućcem należy pobrać odrobinę sosu. Do zwykłej babki codziennej można użyć zwykłej bitej śmietany. Ale to tego cuda petynetowego, oczywiście sos musi być francuski na winie, szodonem zwany.

Sosy kwintesencja deseru

Sosy do ciast są czymś naturalnym. Do Apfelstrudel podaje się lody. Gorący jabłeczny strudel i obok waniliowe puszyste lody. Dostaniecie to w Austrii. Jednak do delikatnej baby jedynym możliwym jest szodon. Sos oparty na winie i żółtkach. Tak upieczone żółtka w puszystej, leciutkiej niczym tiul babie z żółtkami ubitymi na puszysto doprawionymi winem to dopiero uczta. Zresztą te lody by były puszyste, to także na żółtkach są robione.

To, że w polskiej kuchni dworskiej sos do ciasta i deserów nazywał się szodon, wcale nie znaczy, że nie może mieć innej nazwy we Włoszech. Tam już w książce kucharskiej z XV wieku jest przepis na sos zabaglione, czy zabajone. Sosem takim zajadali się papieże.

Jajka na wiosnę

Teraz wiosna, dobrze jest postawić na odbudowanie zasobów sił witalnych. Mnóstwo soli mineralnych i pierwiastków śladowych znajduje się w żółtkach jaj. Zatem nie żałujcie sobie i stosujcie dla wzmocnienia organizmu. Większość trującego alkoholu z sosu i tak ulotni się w trakcie podgrzewania, a aromat winny zostaje. Zatem czy szodon, czy zabaglione, do deserów na poświąteczne podwieczorki idealny dodatek. A jak was najdzie ochota na muzykę to oczywiście Bodo z piosenką Baby, ach te baby. I od razu przypomina się skandal z Reri. Ach te lata trzydzieste i leciutkie baby jedzone łyżką. Jednak, jeśli przekonania zabraniają wam zajadać się żółtkami, to możecie ustawić na świątecznym stole owocowy zdrowy zamiennik. Karbowana baba bananowa. W końcu te święta są na pamiątkę to i wspomnienia po babach muślinowych także mogę być takie bardziej owocowe.

Jeżeli interesują Cię podobne informacje, zapisz się do Newslettera Gazety Senior  Zapisz się do Newslettera

Serce, a może dwa serca. Ilu używasz na co dzień?

Kategorie
Udostępnij

Zapisz się do newslettera Gazety Senior!

To proste, aby otrzymywać nasz Newsletter, wypełnij trzy pola poniżej i kliknij „Zapisz mnie do Newslettera”. Usługa jest bezpłatna.