Defenestracja, historyczny sposób na władzę

Defenestracja, historyczny sposób na władzę

Jerzy Dudzik

Ulubionym zajęciem Czechów jest spokojna praca i picie piwa w gospodzie. Naprawdę trzeba się sporo natrudzić, by u braci Czechów wywołać gniew. Kiedy już rządzącym udała się ta trudna sztuka, to mogli spodziewać się wyrzucenia przez okno. Upadek z kilku metrów na bruk działał zdecydowanie lepiej niż wywożenie na taczkach.

Teraz czasy spokojniejsze, a swoje niezadowolenie tłumy wyrażają w formie gniewnych okrzyków, wymachiwania rękami i wypisywania haseł na murach. Wprawdzie tak wyrażane emocje i tak nic nie zmienią, ale przynajmniej mają o czym pisać publikatory.
Władza swoje wie. Poszumią, popiszą na murach, pokrzyczą i im przejdzie. Znudzi się. Możliwe, że spośród tego tumultu wyłoni się jakiś przywódca, który uzyska poklask tłumu. Będzie z niego dobry materiał na polityka. Nie każdy posiada dar bełkotliwego mówienia, tak by wszystkim się to podobało, lub przynajmniej grupie zwolenników.
Obawiać się należy tylko kaprali. Zdarzyły się w historii Europy dwa takie przypadki, że kaprale doszli do władzy. Wojny napoleońskie i druga światowa dobitnie przypominają, że kapral na czele tłumu, to pożoga. Należy się także obawiać inteligentnych niewielkiego wzrostu. Wykorzystają całą swoją inteligencję, by okazać się wielkimi. Mamy przykłady z najnowszej historii, że ambitny kurdupel może nieźle namieszać.

Batem czy słowem?

Demokracja polega na tym, że większość ma rację. Natomiast cywilizowani wiedzą o tym, że wszelkie protesty i nadmierne emocje tłumu, kończą się zawsze stratami. Dlatego cywilizowani zapewniają tych o odmiennych poglądach, że mogą sobie je mieć, mogą głosić i manifestować, byle w ramach obowiązujących ram i z wzajemnym poszanowaniem. Barbarzyńcy niemający pojęcia o cywilizacji chcą za wszelką cenę przeforsować swoje racje. Im kto bardziej do barbarusów zbliżony, tym mocniej akcentuje swoje racje, używając siły fizycznej. Cywilizowani i inteligentni raczej słowem smagają niż batem. Bat może tylko strach i chwilowy ból wywołać, na dłuższą metę, to jednak smaganie słowem jest skuteczniejsze.

Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej GazetaSenior.pl

Rzeczpospolita – czy ktoś to jeszcze pamięta

Rzeczpospolita to było pierwsze w Europie państwo wielonarodowe i wielowyznaniowe. Wiedzą to ci, co uważali na lekcjach z historii. Siłą króla Kazimierza co to “zastał Polskę drewnianą a zostawił murowaną” był oczywiście handel solą, prowadzony przy pomocy kupców o innej religii niż katolicka. Jeździli ci Ormianie pomiędzy Drohobyczem a Wrocławiem i dalej do Pragi i handel solą prowadzili, dopóki im tego przywileju szlachta nie zabrała. Za Jagiellonów w Krakowie językiem dominującym był niemiecki, łacina, ruski. Na Kazimierzu, dzielnicy Krakowa, do tej pory odbywają się klezmerskie koncerty. Tolerancja, poszanowanie zwyczajów innych, poglądów religijnych, a jednocześnie stosowanie osiągnięć współczesnej nauki, to sposób na dobrobyt. Czasy wypraw Krzyżaków na pogańskie ludy Pomorza, na Prusów to średniowiecze. Powinno już zostać pokryte grubą warstwą kurzu historii.
Ortodoksyjne zachowania nie przystają do trendów we współczesnej Europie, a defenestracja to już naprawdę przeszłość w demokratycznym państwie prawa. Każdy sam musi zdecydować, jakie są jego wartości nadrzędne i czego uczyć młode pokolenie.

***

Wikipedia podaje. Defenestracja – akt wyrzucenia kogoś lub czegoś przez okno. Słowo pochodzi od łacińskiego de (z, od) + fenestra (okno). Jedną z najszerzej znanych defenestracji jest defenestracja praska.

Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej GazetaSenior.pl

Może Cię zainteresować również: 

ARESZT DOMOWY dla Seniora. Jurek Dudzik o nowych obostrzeniach

Kategorie
Udostępnij