Co jest przyczyną łysienia?

Jesteśmy jednym z najbardziej łysiejących narodów świata – Polska to jedno z 10 państw o największej liczbie łysych, natomiast pierwsze miejsce piastują Czesi. Co sprawia, że Polacy tracą włosy częściej niż Holendrzy czy Skandynawowie?

old man outdoor

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Naukowcy postanowili zbadać częstotliwość łysienia wśród populacji i stworzyli coś w rodzaju „mapy łysienia”. Wnioski zaskakują. Na pierwszym miejscu najbardziej łysiejących narodów są Czesi – niemal połowa mężczyzn doświadcza utraty włosów, częściowej lub całkowitej. Kolejne są Hiszpania, Niemcy, Francja, Wielka Brytania, USA i Włochy. Polska plasuje się na 8 miejscu rankingu, zaraz za nią są Holandia, Rosja i Kanada.

Gen łysienia

– Takie wyniki są ciekawą perspektywą, choć problem łysienia jest znacznie bardziej skomplikowany, by sprowadzać go wyłącznie do szerokości geograficznej. Główną przyczyną łysienia androgenowego, czyli łysienia typu męskiego jest działanie dihydrotestosteronu (DHT), hormonu będącego pochodną testosteronu, a konkretnie nadwrażliwość mieszków włosowych na wpływ DHT. Wrażliwość na DHT i tzw. „gen łysienia” są z kolei uwarunkowane genetycznie. Dziedziczymy je pokoleniowo, ze strony matki, ojca lub obojga rodziców. Ten 5-krotnie silniejszy od samego testosteronu hormon występuje u każdego z nas, ale nie u każdego występuje taka sama reakcja. Dokładny mechanizm działania DHT na mieszki włosowe nie jest do końca zbadany. Wiemy natomiast, że prowadzi on do miniaturyzacji mieszków włosowych, hamuje i uniemożliwia poprawny wzrost włosów. Zwykle proces rozpoczyna się w okolicach 30 roku życia i postępuje – komentuje dr Grzegorz Turowski, chirurg z dr. Turowski Hair Restoration Clinic w Katowicach.

Cywilizacja łysiejących

Najmniejszy odsetek łysiejących jest z kolei w… Chinach. Także państwa takie, jak Meksyk, Japonia, Hongkong, Malezja, Tajwan czy Korea Południowa plasują się nisko w rankingu najbardziej łysiejących regionów świata. Ze statystyk wynika, że u mężczyzn o białym kolorze skóry problem łysienia występuje częściej niż u mieszkańców Azji, Ameryki Południowej lub Afryki. Również skala łysienia jest inna, bardziej zaawansowana u Europejczyków w stosunku do pozostałych grup etnicznych. Skąd takie różnice?
– Choć w większości przypadków utracie włosów winne są predyspozycje genetyczne, to często jest to również efekt problemów zdrowotnych, skutek uboczny farmakoterapii lub też kombinacja różnych czynników, w tym stylu życia. Istotne są czynniki cywilizacyjne np. używki, stres, nieodpowiednia dieta. Widzimy tu pewną zależność – narody, wśród których jest duży odsetek łysiejących to państwa głównie zachodnie, cywilizacyjnie wysoko rozwinięte. Z drugiej zaś strony mamy Indian, rdzennych mieszkańców m.in. Ameryki Północnej, u których problem łysienia z nieznanych powodów nie występuje w ogóle. To, że tryb życia odgrywa coraz większą rolę, pokazuje również przykład Polski. Nieodpowiednie nawyki np. brak regularnych badań kontrolnych, lekceważenie objawów, duże wahania wagi, duży poziom stresu, nieodpowiednia pielęgnacja – to wszystko ma wpływ na coraz większy odsetek Polaków skarżących się na przerzedzenie włosów – mówi ekspert.
Poszczególne przynależności etniczne różnią się nie tylko skalą utraty włosów, ale też ich wyglądem i strukturą. U mieszkańców Azji i Afryki pasma włosów są grubsze, u Europejczyka z kolei włosów jest więcej (gdy nie łysieje), ale są one cieńsze.
Paradoksalnie, mimo że chińscy mężczyźni łysieją zdecydowanie rzadziej niż Europejczycy, to równocześnie posiadają o wiele mniejszy zarost i dużo rzadsze owłosienie na ciele.

Łysienie na… talerzu

Niektóre badania wskazują choćby na dietę poszczególnych krajów, która może mieć znaczenie dla kondycji włosów. W Japonii skala łysienia zwiększyła się wraz ze wzrostem popularności fast foodów, tak popularnych na Zachodzie. Z kolei badacze z Instytutu Endokrynologii w Czechach zaobserwowali, że profil hormonalny przedwcześnie łysiejących mężczyzn jest bardzo zbliżony do profilu hormonalnego kobiet chorujących na zespół policystycznych jajników. Choroba ta jest powiązana z wysokim poziomem insuliny i cukru we krwi, również u osób z problemem łysienia obserwuje się wysoki poziom cukru. Dlatego tak ważne jest odstawienie produktów bogatych w rafinowane węglowodany (np. cukier, biała mąka) na rzecz warzyw i chudego mięsa.
Wystarczy też porównać talerz przeciętnego mieszkańca Zachodu oraz Wschodu. U Chińczyka lub Japończyka na talerzu znajdziemy żywność w większości nieprzetworzoną, świeże ryby, owoce morza, soję, która bogata w fitoestrogeny wyrównuje poziom testosteronu, dużo warzyw. Z kolei przeciętny Anglik, Polak lub Amerykanin o wiele chętniej zajada się fast foodami, czyli żywnością pełną konserwantów. Czesi, którzy są na czele rankingu, również słyną z tłustego jedzenia, wśród których króluje smażony syr, knedliczki z sosem i mięsne gulasze. Eksperci wskazują, że choć jadłospis nie jest decydujący, to jednak dieta uboga w warzywa i witaminy oraz duże ilości soli mogą się ostatecznie odbić na kondycji włosów i pogłębiać dolegliwość.

foto: Fotolia

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany