Sprawdź, zanim zagłosujesz (fact-checking)

Sprawdź, zanim zagłosujesz (fact-checking)

Sprawdzają prawdomówność polityków. Walczą z fałszywymi newsami i manipulacją w internecie, potwierdzając, że kłamią i manipulują politycy wszystkich opcji politycznych. Stowarzyszenie Demagog to pierwsza organizacja w Polsce zajmująca się fact-checkingiem.
Z Pawłem Terpiłowskim, redaktorem naczelnym serwisu demagog.org.pl m.in. o tym, kogo najczęściej wyszukują użytkownicy i jakie fałszywe informacje znajdziemy na temat Unii Europejskiej, rozmawiają Linda Matus i Krystyna Ziętak.

Codziennie sprawdza Pan prawdomówność polityków, walcząc w ten sposób z dezinformacją, fake newsami (ang. fałszywe informacje) i manipulacją. Jak to się stało, że zajął się Pan syzyfową pracą naszych czasów?
Paweł Terpiłowski: Nie uważam się za współczesnego Syzyfa – gdybym nie wierzył głęboko w sens tej pracy, w ideę, która stoi za Demagogiem, pewnie bym się tym nie zajmował już ponad trzy lata. Jak to się wszystko zaczęło? Historie i motywacje każdego z członków naszej organizacji są bardzo podobne – niezgoda na wszechobecny fałsz w polskim życiu publicznym i wiara w to, że może być inaczej. Jesteśmy grupą aktywnych, młodych ludzi, których połączyły nie poglądy polityczne czy światopoglądy, bo te mamy bardzo różne, ale właśnie idea, że we współczesnym świecie prawdziwa, wiarygodna informacja jest niepodważalną wartością, którą warto chronić i propagować.

Serwis Demagog.org.pl, którego jest Pan redaktorem naczelnym, weryfikuje prawdziwość wypowiedzi polskich polityków wszystkich opcji politycznych, również samorządowców oraz obietnice wyborcze. Przedstawia to w bardzo przystępny i ciekawy dla internatów sposób. Jak wygląda warsztat pracy fact-checkera? Z jakimi problemami i przeszkodami zespół serwisu zmaga się na co dzień?
P.T.: Fact-checking jest zajęciem bardzo paradoksalnym, gdyż naszym strategicznym celem jest zwrócenie uwagi społeczeństwa na wagę weryfikacji informacji i sprawdzania ich w wiarygodnych źródłach. Innymi słowy, chcemy, by każdy obywatel był świadomym fact-checkerem. W takim, przyznam, że dość utopijnym świecie, żadne organizacje fact-checkerskie nie byłyby potrzebne. Schodząc jednak do brutalnych realiów – fact-checking nie jest trudny. Wystarczy krytyczny umysł, sceptycyzm wobec tez stawianych przez polityków i wyszukiwarka Google.
Wypowiedzi weryfikujemy za pośrednictwem wiarygodnych źródeł informacji – raportów, danych statystycznych, przepisów prawa. Korzystamy również z przysługującego każdemu z obywateli prawa dostępu do informacji publicznej. Jest to bardzo łatwa procedura, dzięki której możemy uzyskać od instytucji publicznej na przykład informacje na temat jej wydatków.
W naszej pracy ograniczają nas głównie realia finansowe, które czasami tonują nasze projekty i plany. Pomimo tego, dzięki codziennej pracy naszych analityków, sukcesywnie rozwijamy naszą organizację i z optymizmem patrzymy w przyszłość.

Każdy, zanim zagłosuje w wyborach, powinien zajrzeć na serwis, by sprawdzić prawdomówność swojego kandydata. Korzystanie z podanych przez Państwa informacji wymaga jednak zdrowego dystansu, ponieważ Demagog.org.pl potwierdza, że kłamią i manipulują politycy wszystkich opcji politycznych. Czy łatwo upowszechnia się tak trudną do zaakceptowania wiadomość? Jak Państwo oceniają popularność serwisu i kto zagląda tu najczęściej?
P.T.: Drobna uwaga – przyznając jakiejś wypowiedzi ocenę fałszu, nigdy nie sugerujemy kłamstwa. Operujemy w rzeczywistości obiektywnie weryfikowalnej – to, czy dany polityk świadomie skłamał, czy jedynie „zabłysnął” swoją niewiedzą – pozostaje poza naszym instrumentarium sprawdzalności. Dedykujemy to jego sumieniu i osądowi czytelników.
To prawda, że fałsz nie ma barw politycznych, zwłaszcza, że politycy zmieniają ugrupowania, a czasem nawet swoje własne poglądy. Skłonność do operowania faktografią lub na odwrót, odwoływanie się do emocjonalnych, populistycznych zagrywek retorycznych, to kwestia bardzo indywidualna. Podobnie jak indywidualne jest podejście polityków do naszej działalności – z satysfakcją dostrzegam, że coraz więcej z nich uważa naszą pracę za coś bardzo potrzebnego i pozytywnego. Efektem ubocznym tej sytuacji jest tendencja do wykorzystywania Demagoga w bieżącej polityce – politycy lubią się uwiarygadniać swoimi „prawdami” na naszych łamach lub też atakować swoich oponentów ich „fałszami”. Na to jednak nie mamy wpływu. Chcemy przede wszystkim, by debata publiczna w Polsce bazowała na faktach, a nie na emocjach – jeśli oznacza to wykorzystywanie w tej debacie Demagoga jako argumentu w postaci medium opiniotwórczego, wiarygodnego i bezstronnego, przyjmujemy to jako uznanie naszej pracy.

Obchodziliśmy 15-lecie przystąpienia Polski do EU. Mimo tylu lat mało o EU wiemy. Jakie najbardziej absurdalne, a jednocześnie popularne w internecie i mediach, fałszywe informacje może Pan przytoczyć na temat UE?
P.T.: Wokół Unii krąży wiele mitów. Część z nich wynika z prostej niewiedzy, część z nich to jednak świadome manipulacje, za którymi zazwyczaj stoi europesymistyczna agenda polityczna. Problem polega na tym, że jeśli przeciwnicy Unii zaczynają fabrykować euromity, próby odpowiedzi czy też weryfikacji tych manipulacji w naturalny sposób podejmują euroentuzjaści. To wszystko staje się narzędziem walki politycznej. I znów zamiast rzetelnego wyjaśnienia sprawy mamy często podprogową agendę, tym razem wychodzącą z pozycji euroentuzjastycznych.
W związku z nadchodzącymi wyborami do Parlamentu Europejskiego, na łamach Demagoga publikujemy cykl artykułów, który przedstawia w obiektywny sposób ważne zagadnienia związane z Unią Europejską. Jednym z poruszanych tematów są właśnie euromity. Moim osobistym faworytem jest ślimak, który za sprawą unijnych biurokratów miał rzekomo zostać uznany za rybę. Cała intryga miała być wynikiem lobbingu Francji, która dzięki takiej decyzji uzyskała unijne dofinansowanie do jego hodowli. Nie ma jednak żadnego unijnego dokumentu, który by to potwierdzał. Całe nieporozumienie wynika najprawdopodobniej z faktu błędnej interpretacji przez dziennikarzy sensu pewnego rozporządzenia. Nie wchodząc tutaj w szczegóły, po które zapraszam na łamy Demagoga, uspokajam, że ślimak dalej pozostaje ślimakiem. I nic nie zapowiada zmian w tej kwestii.

Cała rozmowa z Pawłem Terpiłowskim redaktorem naczelnym demagog.org.pl wkrótce w drukowanym wydaniu Gazety Senior. 

CATEGORIES
TAGS
Share This

COMMENTS

Wordpress (0)
Disqus ( )