Seks seniorów, randki emerytów, zdrowie intymne i higiena po 60. Seksualność seniorów BEZ TABU

Seks seniorów, randki emerytów, zdrowie intymne i higiena po 60. Seksualność seniorów BEZ TABU

Seks po 60. co nas powstrzymuje? Dorosłe dzieci, złe doświadczenia z przeszłości, brak wiary w siebie? Miłość seniorów i budowanie intymnej relacji w starszym wieku bywa trudniejsze, ale jest też źródłem ogromnej satysfakcji, zdrowia i długowieczności. Podpowiadamy, jak zacząć randkować na emeryturze z głową.

Z wiekiem ciało zmienia się, dlatego warto wiedzieć, jak zadbać o zdrowie intymnej i higienę po 60. roku życia. Edukacja seksualna, a czasem rozmowa z lekarzem, mogą być bardzo pomocne na drodze do satysfakcjonującego życia seksualnego bez względu na wiek.

Randki emerytów i miłość po sześćdziesiątce

Perypetie życiowe tj. rozwód, śmierć partnera, czy po prostu poczucie samotności doprowadzają nas z czasem do miejsca, w którym pragniemy zmiany. Chcemy znów się zakochać, poczuć jak zalewa nas fala endorfin, mieć romans albo po prostu znaleźć towarzysza codziennych aktywności i dzielenia pasji. Bez względu na wiek i opinie naszych bliskich mamy prawo układać sobie życie na nowo.

Mężczyzna z przeszłością, kobieta po przejściach

Osoby z bagażem doświadczeń, często po nieudanych związkach nie chcą ponownie wchodzić w układ, który przyniesie im cierpienie i brak satysfakcji. Dlatego zazwyczaj są bardziej wymagające wobec potencjalnych partnerów. Rozsądniej lokują uczucia i znacznie wolniej przechodzą do kolejnych etapów związku.

Badania jednoznacznie pokazują, że osoby samotne żyją krócej i częściej są narażone na niepełnosprawność. Ponadto ryzyko wcześniejszego zgonu dotyczy przede wszystkim tych, którzy doświadczyli samotności w młodym wieku, zanim odeszli na emeryturę – wynika z raportu opublikowanego w czasopiśmie „Perspectives on Psychological Science”. Dlatego znalezienie drugiej połówki to nie tylko kwestia psychologiczna, ale w dłuższej perspektywie także somatyczna i prozdrowotna. Samotność jest dużym problemem społecznym, zwłaszcza wśród osób po 80. roku życia. 3 na 10 badanych doświadcza samotności i izolacji, 1 na 10 czuje się samotny często, a nawet zawsze. Najpopularniejsze strategie w walce z izolacją, do jakich przyznają się osoby dojrzałe, to telewizja, rozwiązywanie krzyżówek i czytanie. Tylko 25 proc. wspomina o nawiązywaniu kontaktów z innymi ludźmi.

Budowanie intymnych relacji w starszym wieku

Miłość seniorów a dorosłe dzieci i rodzina

Powodem, dla którego ludzie po 60. nie wchodzą w nowe związki jest obawa przed opinią dzieci i rodziny. Lęk przed brakiem akceptacji nowego partnera ze strony najbliższych może nawet spowodować porzucenie myśli o budowaniu swojej przyszłości z nowym partnerem, co pokazuje przykład 65-letniej Stanisławy: „Mieszkam na wsi z dziećmi w domu wielorodzinnym. Usłyszałam od córki i syna, że nie życzą sobie, żeby on (Piotr) mnie odwiedzał, ponieważ mu nie ufają i na pewno chodzi mu o mój majątek. Poznaliśmy się na wycieczce do Warszawy z Uniwersytetu Trzeciego Wieku, ale mieszkał za daleko, żebyśmy mogli się regularnie widywać i w końcu to się rozpadło”.
Niekiedy rodzina ma żal do rodzica, że po śmierci małżonki czy małżonka układa sobie życie na nowo. Tak jakby w domyśle obowiązkiem byłoby zostać w żałobie do końca życia.

O tym, jak trudno wprowadzić nową osobę do rodziny pokazuje historia Andrzeja: „Zacząłem się spotykać z moją nową partnerka dwa lata po śmierci żony, która długo chorowała na raka. Dzieci stwierdziły, że to za szybko i że zapomniałem o mamie. Próbowałem im wytłumaczyć, że moja żona zostanie w moim życiu i sercu już przecież na zawsze. Kilka lat mi zajęło przekonywanie ich do Hani. Początkowo nawet nie zapraszali jej na imprezy rodzinne, ignorowali. Dopiero z czasem, gdy okazało się, że Hania to bardzo ciepła, wspierająca osoba, otworzyli się na nią. Córka się jej nawet zwierza, ale początki były bardzo trudne”.

Mit Matki Polki i rola babci vs. miłość emerytów

Innym powodem sceptycznej postawy dzieci do nowych związków rodziców jest traktowanie ich wyłącznie w kategoriach mamy lub taty. Do tego stopnia dzieci egocentrycznie zawężają pole działania rodzica do opieki nad nimi. Dominujący zwłaszcza w naszym społeczeństwie kult Matki Polki, która przez całe życie poświęca się dla dzieci, zapominając lub wręcz ignorując swoje potrzeby emocjonalne i seksualne. O tym jak silne jest to tabu, wspomina Grzegorz: „Wiem, że matka miała po śmierci ojca faceta. Mało tego. Kiedyś byliśmy, gdy byłem nastolatkiem, z wizytą u jakiejś staruszki. Że niby tam jakaś „ciocia”, ale zrozumiałem, że to była jego matka. Z nim mama nie utrzymywała kontaktów, a z nią tak, więc to musiała być jakaś ciekawa historia. No i wtedy zacząłem się zastanawiać, czy mama się całowała z kimś innym niż tata, ale zrobiło mi się niedobrze. No tak, seksualność rodziców to grube tabu. Chyba jedno z najsilniejszych”.
Same kobiety w wieku dojrzałym postrzegają siebie często już tylko w roli „babci” , dlatego rodzące się uczucie wywołuje w nich jednocześnie poczucie winy, że nowy związek oddali je od rodziny i obowiązków wobec niej.
Ważne jest, aby zakomunikować, że nowy związek nie jest żadnym zagrożeniem dla dotychczasowych rodzinnych relacji. Jednak nawet najlepsze kontakty z dziećmi i wnukami nie są w stanie zrekompensować tęsknoty za pożądaniem i intymnością.

Randki po 60. a matrymonialni oszuści

Obawy bliskich o bezpieczeństwo potencjalnych randkowiczów mogą mieć też swoje realne uzasadnienie. Bez względu na to, czy poznajemy osobę w świecie wirtualnym czy rzeczywistym warto poświęcić czas na poznanie drugiej strony, jej przyjaciół i bliskich. Oszuści matrymonialni to dość częste zjawisko na portalach randkowych. Oszuści i oszustki posługują się fałszywą tożsamością i w ten sposób np. wyłudzają pieniądze od coraz bardziej angażującej się drugiej strony. Są to bardzo sprawni manipulanci, którzy poświęcają bardzo dużo czasu, aby uśpić czujność swojej ofiary, tak jak w przypadku Barady7612 z forum internetowego: „Kłamał jak z nut, nie miał nic, a opowiadał bajki że ma posiadłość, ale zostawił byłej żonie. Przez dwa lata mnie oszukiwał i wyłudził kilkadziesiąt tysięcy, że niby do firmy potrzebuje. Obiecał mi cudowne życie, że mnie kocha itd. itp., wierzyłam. Trzy razy siedział w więzieniu za wyłudzenia, recydywista”. Dlatego z osobą poznaną w internecie najlepiej umawiać się w miejscu publicznym, warto powiadomić o tym także bliską osobę. Wizyty w domu zostawmy na czas, kiedy nabierzemy pewności, że jesteśmy z tą osobą bezpieczni.

Zdrowie intymne po 60.

O zdrowie intymne należy dbać bez względu na metrykę. Jednak wraz z wiekiem doświadczamy zmian w ciele, które mogą wpływać na naszą aktywność seksualną i wymagać nawet wizyty u specjalisty.

Zdrowie i higiena intymna seniorki

Zdrowie intymne oznacza profilaktykę, której celem jest zabezpieczenie się przed infekcjami o podłożu grzybiczym oraz bakteryjnym. W przypadku kobiet dojrzałych – jak wspomina w książce „Seksuolożki” ginekolożka Beata Wróbel – jest to szczególnie ważne, ponieważ ich intymność związana jest z dwoma głównymi wydarzeniami: menopauzą, czyli ostatnią miesiączka i klimakterium – sześć lat przed ostatnim krwawieniem i sześć lat po nim. Panie mogą zauważyć zwiększoną podatność na infekcje intymne, w tym infekcje układu moczowego. Największą barierę stanowi jednak suchość pochwy i zmniejszona lubrykacja. W niektórych przypadkach, w wyniku obniżonego poziomu estrogenu i progesteronu, ścianki pochwy są tak cienkie, że przechodzą w stan chorobowy tzw. atrofię, zwaną inaczej zanikowym zapaleniem pochwy. Konsekwencją tego jest ból przy stosunku, a dalej – unikanie zbliżeń. Ważne jest, aby o tych objawach porozmawiać z lekarzem ginekologiem lub urologiem, który wdroży odpowiednie i skuteczne leczenie.

Zdrowie i higiena intymna seniora

Natomiast prawidłowa higiena intymna u mężczyzn pełni w zasadzie tę samą rolę co u kobiet. Poza uczuciem komfortu i satysfakcji, związanym z eliminacją uporczywego zapachu, codzienna toaleta chroni przed zakażeniem i groźnymi infekcjami. Męskie okolice intymne potrzebują wyjątkowo uważnego podejścia do czynności związanych z czystością. Wystarczy się przyjrzeć specyfice delikatnej skóry męskiego krocza. Charakterystyczne dla niej są liczne gruczoły łojowe i potowe, a ponadto, w sąsiedztwie narządów płciowych, skóra jest grubsza i mocniej owłosiona. Powoduje to wzmożoną potliwość, zwłaszcza w rejonie pachwin. W konsekwencji męskie miejsca intymne są wyjątkowo podatne na różnego rodzaju podrażnienia czy odparzenia, a przede wszystkim stwarzają idealne warunki dla rozwoju bakterii.

Rozmowa o zdrowiu intymnym z lekarzem

Sex i seksualność traktowane są obiegowo jako atrybuty ludzi młodych i zdrowych, dlatego dla osób dojrzałych rozmowy o „tych sprawach”, nawet z lekarzem rodzinnym, obarczone są dużym poczuciem wstydu. Badania wśród amerykańskich seniorów pokazały, że w gabinecie obie strony niechętnie podejmują temat aktywności seksualnej. Stwierdzono, że tylko 38 proc. mężczyzn i 22 proc. kobiet powyżej 50. roku życia rozmawiało o tym z lekarzem. Dlatego tak istotne jest popularyzowanie wiedzy, tak, aby seniorzy mogli sami, z pomocą lekarza rodzinnego czy specjalistów tj. ginekolog, urolog, androlog czy endokrynolog, dbać o zdrowie intymne i aktywność seksualną dostosowaną do ich stanu zdrowia.

Choroby przenoszone drogą płciową u seniorów

Powszechny mit o tym, że seniorzy nie angażują się w aktywność seksualną i niestosowanie antykoncepcji, z uwagi na brak obaw o zajście w ciążę, leżą u podstaw zachorowalności na choroby weneryczne w tej grupie wiekowej. Problem jest powszechny i tkwi przede wszystkim w braku dostępnej, bezpłatnej, seksualnej opieki zdrowotnej. Co więcej, brak ulotek, materiałów edukacyjnych w przychodniach, a przede wszystkim kampanii społecznych, które byłyby skierowane bezpośrednio do osób w późnej dorosłości, także tych z niepełnosprawnością (na billboardach pokazywani są prawie wyłącznie ludzie młodzi i pełnosprawni) sprawia, że osoby starsze mogą nie identyfikować się z problematyką ZPDP (zakażeń przenoszonych drogą płciową).

Wierność w związkach senioralnych a choroby przenoszone drogą płciową

Krajowe centrum ds. AIDS przygotowało w 2015 r. raport dot. postaw i potrzeb informacyjno-edukacyjnych osób w wieku 50+ w kontekście zakażeń przenoszonych droga płciową, z którego wynika, że osoby będące w związkach uważają, że w ogóle temat zakażeń ich nie dotyczy. Dlatego też nie uważają, że podejmują zachowania ryzykowne. Argumentują to najczęściej obustronną wiernością. Osoby, które wchodzą w nowe związki, również czują się bezpiecznie. Przyjmuje się bowiem milczące założenie, że skoro nowi partnerzy „zaliczyli egzamin”, zaakceptowała ich rodzina, to powinno obdarzyć się ich całkowitym zaufaniem, także tym dotyczącym zdrowia intymnego. Autorzy raportu sugerują w związku z tym podjęcie publicznie tematu złudzeń nt. wierności w związkach. Wraz ze spadającym ryzykiem zajścia w ciążę część osób dojrzałych przyjmuje postawę „już nie mogę mieć dzieci, to po co się zabezpieczać”. Ewa Firląg-Burkacka w swoim opracowaniu „Choroby przenoszone drogą płciową” podkreśla, że wpływ na rozprzestrzenianie się chorób przenoszonych drogą płciową mają także nieodpowiedzialne zachowania osób zakażonych. Część pacjentów nie stosuje się do zaleceń lekarskich, przerywa leczenie lub nie zgłasza się na wyznaczone wizyty. Wśród ZPDP Polacy najczęściej wymieniają zakażenie wirusem HIV/choroba AIDS (wskazało je ponad 60 proc. osób), kiłę/syfilis (34 proc.) oraz rzeżączkę/tryper (24 proc.). Inne infekcje wymieniane są rzadziej, a trzeba podkreślić, że jest ich dużo więcej.

Jak rozmawiać o seksie w dojrzałym związku?

Uprzedzenia płciowe i negatywne nastawienie wobec siebie stanowią niemałą przeszkodę w komunikacji w związku, co w dłuższej perspektywie może prowadzić do poważnych kryzysów w relacji, a nawet rozstania i to niezależnie od tego, czy nieporozumienia dotyczą podziału obowiązków, opieki nad wnukami, finansów czy seksu.

Przekonanie, że dobrze znamy naszego partnera, że „rozumiemy się bez słów” jest równie złudne jak przekonanie, że trudności seksualne same z czasem się rozwiążą. W biegu lat zmieniają się nasze potrzeby, przekonania, a wejście w etap późnej dorosłości, szczególnie w obliczu zmieniającego się ciała, zmusza nas do weryfikacji, jakiego rodzaju dotyk sprawia nam przyjemność i jak na nowo rozbudzić namiętność w związku.
Zdrowa komunikacja może wzmocnić bliskość między partnerami i wzbogacić wiedzę o swoich wzajemnych potrzebach, marzeniach i fantazjach, także tych erotycznych. Jeżeli nasz związek od dłuższego czasu niszczą kłótnie, strony nie są usatysfakcjonowane dotychczasowym życiem seksualnym, to zdecydowanie warto udać się do terapeuty par, z którym wspólnie można wypracować nowe sposoby rozmowy, uwzględniające emocje i wartości obu stron. Jednakże żaden specjalista nie wykona za nas pracy, która powinna być odrobiona – musimy zacząć ze sobą rozmawiać i słuchać siebie nawzajem. To umiejętności, które możemy zacząć kształtować w każdym, nawet wieloletnim związku. Usłyszeć potrzeby drugiej strony to największe wyzwanie.

Rozmowa o seksie – najtrudniejszy pierwszy krok

Pierwszą przeszkodą jest opór przed używaniem słownictwa związanego z seksualnością. Jeśli wcześniej nie podejmowaliśmy takich tematów, to może pojawić się zawstydzenie, skrępowanie lub niepewność. Joan Price w swojej książce „Naked at Our Age”, czyli w wolnym tłumaczeniu – nadzy w naszym wieku, mówiącej bez pruderii o seksie w wieku dojrzałym, przekonuje, że nie warto zrażać się pierwszymi niepowodzeniami. Rozmowy o seksie wymagają szczególnej wrażliwości i delikatności. Zbyt natarczywy, roszczeniowy ton, nawet przy dobrych chęciach, może zrazić drugą stronę. Sfera seksualna to delikatny obszar zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn, dlatego należy unikać oskarżeń czy obraźliwych etykiet. Istotną kwestią jest także miejsce takich rozmów. Price zachęca, żeby wyjść poza łóżko, takie rozmowy mogą odbywać się podczas wieczornej kolacji czy na spacerze, zawsze jednak trzeba zadbać o intymną i bezpieczną atmosferę.

Jak rozmawiać o seksie – wskazówki, konkretne przykłady

Mów o swoich potrzebach i dziel się swoimi emocjami, nie oczekuj, że partner/ partnerka będą intuicyjnie wiedzieć, czego ci potrzeba np. które miejsca na twoim ciele są szczególnie wrażliwe. Skonfrontuj wyobrażenia z rzeczywistością: jeżeli domyślasz się, że druga strona np. niechętnie decyduje się na seks oralny, zainicjuj rozmowę na ten temat. Nie chowaj urazy, tłumiona złość zamienia się z czasem w postawę bierno-agresywną, co może tylko pogłębić istniejący konflikt. Myśl konstruktywnie – koncentruj się na rozwiązaniach problemu, a nie na nie próbie udowodnienia racji czy obarczania winą. Zadbaj o atmosferę, rozmowa nie może być przeprowadzona w biegu czy mimochodem. Zaplanuj ją w czasie dogodnym dla obu stron np. po wieczornej kolacji czy w weekend.
Zwróć uwagę na język, którym się posługujesz. Używane słownictwo także wpływa na odbiór problemu i szukanie możliwości jego rozwiązania.

Komunikacja w dojrzałym związku
Nieskuteczna Zdrowa
Oskarżenia: To ty! To ona! Twoja wina! Ja czuję. Ja myślę, że…
Radykalne określenia: zawsze, nigdy, wszystko! Konkretnie: kiedy? Jak długo? Kto?
Imperatyw: muszę, powinnam/powinienem, musisz Chcę. Decyduję. Wybieram. Mogę.
Poświęcam się. Wyrzekam się. Wybieram. Przeznaczam.
Katastrofizacja: masakra, porażka, koszmar, horror! Jest mi z tym trudno. Boli mnie to. To powoduje dyskomfort.
Zamartwianie się: co teraz?! Wciąż o tym myślę. To koniec! Dbam, ale bez oczekiwania konkretnego wyniku. Próbujmy znaleźć rozwiązanie. Jak mogę pomóc.

Przedstawione w tabeli niezdrowe i zdrowe nawyki językowe mogą pomóc w kształtowaniu empatycznej postawy i wzajemnego zrozumienia. Nie ma potrzeby uczyć się jej na pamięć, ale może posłużyć do wskazania niezdrowych schematów językowych, które sami stosujemy lub które są stosowane wobec nas. Zmiana charakteru rozmowy z bliską osobą jest możliwa i zwiększa szansę na zrozumienie jej perspektywy bez szkody dla własnych potrzeb. Porozmawiajcie! Powodzenia!

Kobieca seksualność po 60.

Według raportu Zbigniewa Izdebskiego „Zdrowie i życie seksualne Polek i Polaków” ok. 45 proc. badanych uważa, że „kobiety często podczas współżycia udają orgazm”. To tylko jeden ze stereotypów nt. kobiecej seksualności, które utrzymują się wśród Polek i Polaków. Jest ich dużo więcej.

Mity i stereotypy dot. seksualności dojrzałej kobiety

  • Kobiety nie mają takich potrzeb seksualnych jak mężczyźni.
  • Prawdziwy orgazm to tylko orgazm pochwowy.
  • Seks bez orgazmu nie może być przyjemny.
  • Kobiety mogą tylko czuć silne pożądanie, kiedy są w miłosnej relacji.
  • Sex to obowiązek wobec partnera.
  • Kobiety są odpowiedzialne za męską seksualność i za problemy seksualne partnera.
  • Odczuwanie przyjemności z seksu zależne jest od atrakcyjności fizycznej kobiety.

Te mity i stereotypy są silnie zakorzenione i wynikają z braku znajomości tego, co kobiety podnieca, kiedy odczuwają satysfakcję seksualną, czego pragną w seksie. Kobieca seksualność nierzadko jest postrzegana jak męska seksualność, ale w wersji light. W rzeczywistości jest ona bardziej zróżnicowana i nieprzewidywalna.

Prawdziwy orgazm to tylko orgazm pochwowy. MIT

Wielu z nas dalej wierzy w to, co Zygmunt Freud napisał 116 lat temu w swoich esejach o seksualności. Twierdził on w nich, że tylko dojrzałe kobiety potrafią osiągnąć orgazm pochwowy, a niedojrzałe łechtaczkowy. Dla naszego mózgu orgazm jest jeden i kropka. Są różne drogi pobudzania kobiety, ale i tak wszystkie związane są ze stymulacją łechtaczki. Łechtaczka jest o wiele większym narządem, niż się powszechnie uważa, a to, co widzimy, to jedynie główka łechtaczki, jej żołądź. Łechtaczka otacza całą pochwę i każda stymulacja dotyczy jej – dlatego orgazm jest zawsze jeden. Kobiety, które orgazmy odczuwają jako pochwowe, prawdopodobnie mają nieco większą łechtaczkę, w dodatku bliżej zlokalizowaną wejścia do pochwy i dlatego łatwiej o jej stymulację w czasie zbliżenia. Podczas zbliżenia dodatkowo jest pocierana o podbrzusze mężczyzny, co skutkuje orgazmem. Wynika to z budowy fizjologicznej danej kobiety. Mężczyźni często nie doceniają tego, że kobiety o wiele częściej doświadczają przyjemności na skutek pieszczenia, głaskania, lizania, muskania żołędzia łechtaczki, niż na skutek penetracji. Często jest to spowodowane tym, że to w penetracji mężczyźni upatrują jedynej drogi do kobiecego orgazmu. A kobiety, zamiast cieszyć się seksem i przyjemnością płynącą właśnie z pieszczenia łechtaczki, czują się winne i uważają za niewystarczająco dobre kochanki.

Seks bez orgazmu nie może być przyjemny. MIT

Amerykańskie badania mówią, że dla tylko 30 proc. kobiet to orgazm jest głównym wyznacznikiem satysfakcji seksualnej, a dla:

  • 85 proc. poczucie emocjonalnej bliskości z partnerem,
  • 74 proc. zadowolenie seksualne partnera,
  • 62 proc. komfortowa rozmowa o seksie z partnerem.

Zamiast skupiać się na orgazmie, warto czerpać radość i przyjemność z bliskości, intymności. To nie on decyduje o tym, czy kobiety uważają zbliżenie za udane i satysfakcjonujące.

Sex to obowiązek wobec partnera. MIT

„Partner ode mnie odejdzie, jeżeli będę odmawiała mu seksu”, „Godzę się na seks, bo to mój obowiązek jako kobiety wobec mężczyzny”, „Nie potrafię odmówić”. Wiele kobiet przyznaje, że godzi się na seks dla „dobra” związku, a poświęcenie jest wpisane w naturę relacji. Mężczyznom seks się należy – z takim błędnym przekonaniem można się spotkać w naszym społeczeństwie. Dorastaliśmy z poczuciem, że taki jest kobiecy los, tak wygląda związek/małżeństwo. Niejednokrotnie takie przekonania czerpiemy z domu rodzinnego, od lokalnej społeczności, w której dorastamy, z przekazów kulturowych. W okresie dojrzewania często otrzymujemy dwa komunikaty, które wpływają na taką postawę wobec własnej seksualności: sex jest czymś nieczystym i grzesznym oraz miłość wymaga poświęcenia. Dlatego poświęcamy swoje ciała, aby zaspokajać partnera/męża, pomijając własne potrzeby i pragnienia. Wywieranie presji i zmuszanie się do współżycia destrukcyjnie wpływa na relacje, oddala nas emocjonalnie i seksualnie od siebie.

Odczuwanie przyjemności z seksu zależne jest od atrakcyjności fizycznej kobiety. MIT

Według sondażu TNS OBOP 84 proc. Polek poddałoby się operacji plastycznej, gdyby miało na to finanse. Tylko 4 na 100 uważa się za atrakcyjne. Mamy najwięcej kompleksów w całej Europie. Tak bardzo wstydzimy się swoich ciał, że gasimy światła podczas seksu lub w ogóle z niego rezygnujemy, bo uważamy, że seks jest tylko dla ludzi o idealnych ciałach. Dlaczego tak bardzo jesteśmy niezadowolone, z tego jak wyglądamy? Poczucie własnej wartości wynosimy z domu rodzinnego. Usłyszane w fazie dojrzewania raniące określenia m.in. takie jak „za grube masz nogi na noszenie sukienek” albo „z takimi uszami to lepiej zapuść włosy” wyzwalają kompleksy. Otrzymujemy wówczas przekaz podważający poczucie własnej wartości, niepozwalający cieszyć się własną kobiecością w wieku dorosłym. Nie mówmy dziewczynom i dziewczynkom, że źle w czymś wyglądają. Wspierajmy je, nie oceniajmy i doradzajmy. Jedno zdanie usłyszane od bliskiej osoby potrafi wpędzić w kompleksy na długie lata.

Odczuwanie braku akceptacji i pewnego niezadowolenia stało się także pewną normą społeczną. Ze zdziwieniem patrzymy na kobiety, które są zadowolone z siebie – szczególnie kiedy nie wpisują się w obowiązujące kanony piękna. A bycie w dobrej relacji ze swoim ciałem daje energię, zdrowie, a także wpływa na większą satysfakcję z życia seksualnego.

Ciało to coś więcej niż nasz wygląd. Zamiast skupiać się na tym, jak to ciało wygląda, zachęcamy do skupienia się – co ono potrafi i za co jesteśmy mu wdzięczne. Poniżej przykładowa lista inspiracji:

  • Jestem wdzięczna za moje silne ręce, które pozwalają mi dbać o rośliny w moim ogrodzie.
  • Jestem wdzięczna za silne nogi, które pozwalają chodzić mi po górach.
  • Jestem wdzięczna za dobry słuch, który pozwala mi na słuchanie mojej ulubionej muzyki.

Kiedy tylko pojawią się negatywne myśli o tym, że jestem za mało piękna/atrakcyjna/seksowna, zapisz sobie, co zawdzięczasz swojemu ciału. Wspieraj je, zamiast je krytykować i oceniać.

Artykuł powstał w ramach cyklu „Edukacja psychoseksualna dorosłych”  ukazującego się łamach „Gazety Senior”. Autorki – Klaudia Latosik i Olga Żukowicz, seksuolożki są założycielkami Srebrnego Warkocza, gdzie wspierają osoby dorosłe w rozwoju pozytywnej seksualności. 

Zobacz również:

Seks, viagra, menopauza. Profesor Zbigniew Lew-Starowicz ROZMOWA

Wypadanie macicy – skuteczne metody leczenia nieoperacyjnego

Klaudia Latosik i Olga Żukowicz
Latest posts by Klaudia Latosik i Olga Żukowicz (see all)
Kategorie
Udostępnij