Biżuteria z drutów, czyli jak zrobić ,,coś z niczego”?

Biżuteria z drutów, czyli jak zrobić ,,coś z niczego”?

Drut sam w sobie nie wygląda ładnie i estetycznie. Jak się okazuje można przy odrobinie kreatywności wyczarować z niego biżuterię, która będzie wyglądała oryginalnie i pomysłowo. Bransoletki, naszyjniki, a nawet torebki nadają się do noszenia, a ich założenie pozwoli wyróżnić się z tłumu. Agnieszka Kwiatkowska z Dedeca powie jak opatentowała metodę zaplatania stalowego drutu.

- Kiedyś dużo robiłam na drutach. Pewnego dnia pomyślałam sobie, że fajnie by było gdyby tą dzianinę zamienić na coś innego. Wełnę zamieniłam na nitkę metalową. Taka nitka to tak naprawdę drut ocynkowany. Plotę także z nieocynkowanego o milimetrowej grubości. – mówi Agnieszka Kwiatkowska.

Zaplatanie stalowego drutu sprawia, że ciężkie, niewdzięczne tworzywo, nabiera lekkości. Wyplata tak biżuterię, torebki a nawet lampy, misy oraz żyrandole. Choć stalowa nitka, to niepokorny materiał, od kilku lat stara się go ujarzmiać.

- Drut zaplatam w taki sposób, aby struktura przypominała właśnie strukturę dzianiny. Zaczęłam także tworzyć wielkie formy. Pierwszym moim projektem była miska na owoce. Oprócz wyplatania lamp, żyrandoli i płaskorzeźb, przeszłam na mniejsze formy i zaczęłam robić biżuterię, torebki i różne dodatki. Do torebek szyję różne wkłady. Jedynym ograniczeniem jest tylko waga. – mówi Agnieszka Kwiatkowska.

Czy kobiety chętnie decydują się na zakup takiej biżuterii?

- Moje produkty kupują kobiety, które lubią coś nowego i oryginalnego. Dla mnie moda jest zabawą. Nie śledzę najnowszych trendów. Uważam, że moda jest wtedy, kiedy dobrze się czujemy w tym co nosimy i jak wyglądamy. – dodaje Agnieszka Kwiatkowska.
źródło: Portal Newsrm.TV
fot. dedeca

 

Słowa kluczowe

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany